Ponadto opublikowano w czwartek korzystny wskaźnik zaufania do gospodarki naliczany na podstawie opinii menedżerów z amerykańskich spółek, tzw. NAPM, który wzrósł w marcu aż do 55,7 pkt., wobec 53,1 pkt. w lutym. Dane makroekonomiczne przyćmiły kolejne publikacje niekorzystnych prognoz wyników spółek - m.in. przez Juniper Networks.
Silna tendencja wzrostowa widoczna była szczególnie na Nasdaq, gdzie był duży popyt akcje takich potentatów, jak Microsoft czy Intel. Na NYSE chętnie kupowano walory linii lotniczych US Airways, które uzgodniły korzystną sprzedaż aktywów. Do godz. 18.00 naszego czasu wskaźnik Nasdaq Composite wzrósł o 1%, a Dow Jones zyskał 0,31%.
Pozytywne wieści napływające zza Atlantyku utrwaliły wzrosty na czołowych giełdach europejskich. W Londynie w cenie były przede wszystkim papiery banków i spółek naftowych, które najbardziej liczą na poprawę globalnej koniunktury. Na giełdzie paryskiej liderem wzrostów był producent farmaceutyków Sanofi-Synthelabo, który otrzymał zezwolenie na sprzedaż kilku kluczowych produktów na rynku UE. Dwa duże kontrakty, na dostawy samolotów Airbus dla Indian Airlines i holenderskich KLM, pobudziły też popyt na akcje koncernu EADS. We Frankfurcie największym zainteresowaniem cieszyły się papiery giganta ubezpieczeniowego - Allianz. Ostatecznie indeks FT-SE 100 wzrósł o 1,09%, paryski CAC-40 zyskał 1,4%, a frankfurcki DAX do godz. 18.00 zwiększył się o 0,96%.
Na Dalekim Wschodzie uwagę zwracał powrót indeksu giełdy w Hongkongu, który zyskał 0,41%, powyżej granicy 11 000 pkt. Nieznacznie, o 0,08%, wzrósł tokijski Nikkei 225.
Dobra atmosfera na czołowych światowych giełdach pomogła we wzroście moskiewskiego RTS (+2,88%) i praskiego PX 50 (+1,2%). Zaledwie o 0,02% spadł budapeszteński BUX.