Na największych spółkach nie zachodzą takie zmiany, które wpływałyby istnie na ich obraz techniczny. Ruchy cen o większej skali są udziałem średnich walorów, ale ze względu na niską płynność odnotowuję to tylko z kronikarskiego obowiązku. O ponad 10% przeceniają się walory Szeptela, Remaku i Impexmetalu. Ciekawe, że wszystkie są one powiązane z BRE lub Elektrimem. Ta ostatnia spółka traci około 3% i jest wyceniana na 5,45 zł. Obligatariusze po raz kolejny odrzucili propozycje redukcji długu Elektrimu i zażądali spłaty zobowiązań w całości. To nie jest nowa informacja dla akcjonariuszy tej spółki, więc nie należy się spodziewać większej reakcji.

Na największych giełdach europejskich mamy dziś pogorszenie nastrojów. Najbardziej ucierpiał DAX, tracący ponad 1%. Jednak układ sił z dalszej perspektywy nie zmienia się. Trzy główne indeksy wciąż męczą się na poziomie tegorocznych maksimów, od których przełamania zależy możliwość ukształtowania trwalszych zwyżek. Bez przebicia się powyżej oporów przez amerykańskie indeksy tak się raczej nie stanie.

Ciekawe są opublikowane dziś dane o inflacji w strefie euro za marzec. Rok do roku wyniosła ona 2,5%, czyli nieco więcej od prognozowanych przez analityków 2,3%. To może powiększyć obawy o wzrost presji inflacyjnej, co nie będzie sprzyjać rynkowi akcji.

Kontrakty na Nasdaq są od rana na minusie. Teraz tracą 10,5 pkt., ale warto przypomnieć, że w tym tygodniu sesje w USA zaczynać się będą o 16.30, więc nie będzie często obserwowanego w końcowej części naszej sesji grania pod stany.