Ostatecznie więc notowania zakończyły się na poziomie nieznacznie wyższym od poprzedniej wartości zamknięcia, a na wykresie kontynuacyjnym pojawił się młotek, pierwsza od dłuższego czasu świeca o optymistycznej wymowie. Na jak długo tego optymizmu wystarczy trudno obecnie wyrokować, tym bardziej, że trudno oczekiwać aby zaledwie dwupunktowy wzrost kursu poczynił jakieś korzystne zmiany w technicznym obrazie rynku. Nadal więc należy założyć, że do czasu pokonania omawianego wsparcia kurs kontraktów porusza się w trendzie horyzontalnym, z górnym ograniczeniem na poziomie ok. 1350 pkt., wyznaczanym przez poziom poprzedniej fazy konsolidacji i średnią ruchomą z 20 sesji. Przebicie wsparcia wiązać się będzie prawdopodobnie z pogłębieniem i zwiększeniem dynamiki spadków, których minimalny zasięg można wstępnie określić na 1275 pkt. (61,8% zniesienie Fibonacciego), lub co bardziej prawdopodobne, na 1250 pkt. (dolne ograniczenie krótkoterminowego spadkowego kanału trendowego). Wskaźniki techniczne większe prawdopodobieństwo karzą przypisać scenariuszowi negatywnemu z punktu widzenia długich pozycji, choć na niektórych oscylatorach można doszukać się oznak świadczących o możliwej krótkoterminowej poprawie sytuacji (Williams %R, Ultimate).
Charakterystyczny młotek powstał także na wykresie kontraktów na TechWig. Mimo rozpoczęcia notowań na poziomie znacznie niższym od minimum z poprzedniego dnia, co doprowadziło do otwarcia okna bessy, zakończenie sesji wypadło na poziomie wyraźnie wyższym od dziennego dołka. Potwierdza to znaczenie połowy długiej białej świecy z 18 grudnia jako poziomu wsparcia. Wydaje się jednak, że po chwilowym odreagowaniu spadki mogą być kontynuowane co najmniej do poziomu poprzedniego istotnego dołka ukształtowanego pod koniec grudnia na wysokości 550 pkt. Wniosek taki płynie z analizy wskaźnikowej, bowiem na wykresach popularnych oscylatorów nie widać żadnych oznak możliwej poprawy krótkoterminowej sytuacji na tym rynku.
Opracowanie: Roman Nowak.