Inwestorzy jak na razie nie bardzo wierzą w możliwość przebicia luki hossy i zejście poniżej 1295 punktów. Jednak sytuacja w dalszym ciągu jest nie rozstrzygnięta i scenariusz zakładający spadki jest wciąż wysoce prawdopodobny. Ostatnie sesje pokazały, że rynkowi potrzebne jest chociażby krótkoterminowe odreagowanie. Pomóc temu może spodziewana lekka poprawa sytuacji na giełdach zagranicznych. Kontrakty pierwszy opór napotkają już w okolicy 1334 punktów, gdzie przebiega krótkoterminowa linii trendu spadkowego, a na wysokości 1336 punktów znajduje się 15-sesyjna średnia. Tam podaż może skutecznie powstrzymać wzrosty. Z kolei w obecnej sytuacji zajmowanie pozycji długich uzasadnione jest w okolicy 1310 punktów, które stanowi solidne wsparcie. Sygnałem do bezwarunkowego wyjścia z pozycji długich będzie zejście poniżej 1295 punktów. Na dzisiejszej sesji jest to raczej bardzo mało prawdopodobne.