Reklama

TMS: Komentarz do rynków międzynarodowych

Miniony tydzień nie był korzystny dla wartości dolara. Dolar index obrazujący ogólną siłę waluty amerykańskiej notowany był na początku tygodnia na poziomie 118,60 a kolejne dni przyniosły jego spadki do 117,15 (tygodniowe minimum). Dolar tracił na wartości wobec walut przede wszystkim z powodu pogarszającej się sytuacji politycznej na Bliskim Wschodzie. Stany Zjednoczone postrzegane są jako sojusznik Izraela, a co za tym idzie zaostrzenie konfliktu zbrojnego niekorzystnie wpływa na wartość dolara.

Publikacja: 08.04.2002 09:00

Również wzrost cen ropy naftowej na światowych rynkach odbija się niekorzystnie na notowaniach amerykańskiej waluty. Trzeba jednak zauważyć, że koniec tygodnia przyniósł umocnienie waluty amerykańskiej wobec euro. Miało to miejsce w wyniku wypowiedzi prezydenta USA G. Busha, który zmienił stanowisko wobec konfliktu bliskowschodniego. Zaapelował on bowiem do Izraela o zaprzestanie zajmowania terenów palestyńskich. Bush zapowiedział też wysłanie Sekretarza Stanu C. Powella, który ma uczestniczyć w mediacjach miedzy stronami konfliktu. Rynek walutowy bardzo pozytywnie odniósł się do stanowiska prezydenta USA co zaowocowało szybkim umocnieniem dolara względem euro.

Do najważniejszych wydarzeń minionego tygodnia z pewnością należy zaliczyć posiedzenie ECB oraz Banku Anglii. Zgodnie z powszechnymi oczekiwaniami obie te instytucje pozostawiły stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Naszym zdaniem banki te zakończyły już proces obniżania stóp procentowych a kwestią otwartą pozostaje moment w którym rozpoczną one ich podnoszenie. Ze strony ECB nie należy się szybko spodziewać takiej decyzji. Wprawdzie dane o poziomie inflacji w strefie euro pokazują, że znacząco przekracza ona poziom zakładany przez ECB (wstępne szacunki wzrostu CPI w marcu pokazały, że inflacja wzrosła o 2,5%) czyli 2%. Szef ECB zapewniał jednak, że ceny w Eurolandzie są pod kontrolą i pod koniec roku inflacja spadnie poniżej 2%. W naszej opinii Europejski Bank Centralny nie będzie się spieszył z podnoszeniem stóp zwracając przede wszystkim uwagę na stymulowanie wzrostu gospodarczego.

W ostatnich dniach inwestorzy mogli zapoznać się z szeregiem ocen menedżerów logistyki dotyczących kondycji sektorów wytwórczych oraz usługowych w USA oraz w Eurolandzie. Publikacja indeksów PMI wskazuje na to, że zarówno branża usług jak i przemysłowa rozwija się w USA w szybszym tempie niż w państwach 12-stki. Wskaźniki PMI kształtują się tam zdecydowanie powyżej 50pkt co wskazuje na postępujące ożywienie gospodarcze. W Europie PMI w przemyśle osiągnęło graniczny poziom 50 pkt (powyżej którego uznaje się że dana branża rozwija się). Fundamentalnie dolar ma więc wsparcie w danych makroekonomicznych, jednak sytuacja polityczna ogranicza możliwość jego aprecjacji.

Opublikowane pod koniec tygodnia dane z amerykańskiego rynku pracy pokazały większy niż się tego spodziewano wzrost bezrobocia, które osiągnęło w marcu 5,7%. Bardzo niekorzystna była też rewizja danych z lutego o liczbie nowych miejsc pracy. Wcześniej szacowano, że wzrosła ona o 63 tys. a ostatecznie okazało się że uległa niewielkiemu zmniejszeniu.

Do najważniejszych wydarzeń rozpoczynającego się tygodnia należ z pewnością zaliczyć publikację danych o sprzedaży detalicznej w USA, które powinny pokazać jej dalszy wzrost. Poprawy należy również oczekiwać po indeksie nastrojów konsumentów konstruowanym przez Uniwersytet Michigan.

Reklama
Reklama

W rozpoczynającym się tygodniu kurs EUR/USD będzie naszym zdaniem przebywał w przedziale 0,8730-0,8880. Spadki kursu w okolice dolnej granicy przedziału należy wykorzystać do zajmowania długich pozycji w euro. Wzrosty w okolice 0,8880 należy natomiast wykorzystać do ich zamknięcia.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama