Wszystko zostało jednak "wypaczone" przez podaną informację o wstrzymaniu eksportu ropy przez Irak. Dobrze zapowiadająca się dla byków sesja zmieniła swoje oblicze, a kontrakty spadły najpierw w okolice 1330 punktów, później 1320 punktów. Na tym drugim poziomie widać było, że podaż już wyraźnie "odpuściła". Do tego baza była już na około 10 punktowym minusie. Lekkie odreagowanie przyszło na zakończenie sesji - kurs na zamknięciu podniósł się do 1327 pkt. Przebieg sesji w Stanach Zjednoczonych z pewnością zaskoczył graczy, którzy myśleli, że indeksy w USA skończą notowania na dużych minusach. Dziś dobrze powinny zacząć się notowania na giełdach zachodnioeuropejskich, które będą odrabiać poniedziałkowe zniżki. Nasze kontrakty powinny otworzyć się kilka punktów powyżej 1330 punktów, co z pewnością będzie dobrym sygnałem dla byków. Kluczowym oporem pozostaje 1350 punktów, gdzie przebiega 45-sesyjna średnia - jego ewentualne sforsowanie na którejś z najbliższych sesji pchnęłoby kontrakt w okolice 1370 punktów. Z kolei wsparcie w obszarze 1315-1320 punktów po raz kolejny potwierdziło swoje obronne znaczenie.