Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 12.04.2002 07:23

Huśtawka nastrojów na rynku amerykańskim trwa nadal przy czym da się

zauważyć, że podaż jest nieco bardziej zdecydowana. Spadki to przyczyna

kilku informacji dotyczących kluczowych spółek dla tamtego rynku. GE podał

wyniki, którymi właściwie trudno się było chwalić. Jednak i do tych wartości

inwestorzy mają sporą rezerwę dające temu wyraz w wyprzedaży papierów.

Reklama
Reklama

Podobna wyprzedaż dotknęła akcje IBM. Powody zresztą też były podobne. Teraz

każdy z inwestorów uczy się księgowości i feruje wyroki wobec spółek. To

jest jednak wolny rynek i trudno się temu dziwić. W kontekście spadków nie

można oczywiście zapomnieć o Yahoo! Spółka podała słabe wyniki, czym nie

mogła sobie oczywiście zjednać inwestorów. Władze spółki próbowały jednak

nieco inaczej ratować kurs. Bieżący wynik wprawdzie słaby ale nie stoi on na

Reklama
Reklama

przeszkodzie by podwyższyć prognozy. Można i tak, choć jak widać po kursie,

za wiele to nie pomogło. W wyniku tych, a także innych (trudno tu wszystkie

wymieniać) informacji indeksy powróciły do poziomów notowań sprzed dwóch

dni. Dow.gif Jones ponownie znalazł się przy poziomie 10150 pkt. Kto teraz

będzie bronił wsparcia? Na Nasdaq.gif chętnych nie było i indeks ten spadł

poniżej ostatnich dołków zaliczając nowe lokalne minimum. Trudno w takiej

Reklama
Reklama

sytuacji piać z zachwytów. Czyli teraz w górę? Gdyby trzymać się ostatnio

zaobserwowanego schematu, to właśnie tego należałoby się spodziewać. No cóż,

ja mam wątpliwości. Za wiele osób tą "prawidłowość" obserwuje ale jak wiemy,

amerykanie są nieobliczalni. Na tym rynku możemy zobaczyć wszystko. W czasie

notowań posesyjnych duch optymizmu wziął górę i zaliczono jednoprocentowe

Reklama
Reklama

odbicie. Spory w tym udział miał wzrost Mercury Interactive (+12%) Jak

widać, wyniki się spodobały. Obecne notowania kontraktów podtrzymują ten

mały optymizm (SP +4,2 NQ +15 względem fair value). Czyżby faktycznie mała

się powtórzyć sytuacja z przedwczoraj. Nie chce mi się wierzyć.

A co u nas? Wydaje się, że spadki w USA odbiją się na poziomie rozpoczęcia

Reklama
Reklama

sesji na kontraktach. Mając dodatkowo w pamięci wczorajszą wyprzedaż na

rynku akcji przyjdzie to jeszcze łatwiej. Mimo to, perspektywa odbicia w

Stanach nie będzie naszym graczom obca wobec tego początkowy spadek nie musi

być znowu takie wielki. Zakładam, że nie przebijemy wzrostowej linii trendu,

a tym samym jest jeszcze szansa na jego kontynuację. Linia trendu znajduje

Reklama
Reklama

się obecnie w okolicach 1335 pkt Kontrakty.gif Na indeksie Indeks.gif sytuacja jest

podobna. Także niewiele brakuje do poziomu wzrostowej linii trendu. Sądzę

jednak, że gdy kontraktom uda się utrzymać swoją to i indeksowi także się

uda. Jeśli nie, to mamy sygnał zakończenia naszego dotychczasowego wzrostu i

perspektywę kolejnego testu luki hossy ze stycznia. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama