Ponieważ jej znaczenie nie zostało zakwestionowane nikłe są na razie szanse na przebicie o wiele bardziej znaczącego oporu, jaki na poziomie ok. 1368 pkt. będzie stanowiła linia trendu spadkowego. Maksimum dzienne pokrywa się obecnie z górnym ograniczeniem wstęgi Bollingera, co w zestawieniu z niskimi wartościami średniego indeksu ruchu kierunkowego wskazuje na możliwość zakończenia krótkoterminowych wzrostów i spadku kursu do dolnego ograniczenia wstęgi (obecnie poziom ok. 1312 pkt.). Wydaje się jednak, że nawet jeśli spadki na rynek powrócą, to nie powinny być one tak głębokie i mogą co najwyżej dotrzeć do pokonanej niedawno średniej kroczącej z 20 sesji (poziom ok. 1336 pkt.). Wydaje się, że po wykonaniu przez kurs zamknięcia ruchu powrotnego do pokonanego oporu (jest nim właśnie szybsza z analizowanych średnich) rynek zbierze siły do ataku na najważniejsze obecnie opory, jakimi są średnia krocząca z 45 sesji i linia trendu spadkowego.
Zgoła inne niż dzień wcześniej nastroje panowały w sektorze kontraktów na TechWig. Mimo odbicia się poniedziałek wykresu od poziomu oporu wyznaczanego przez istotny dołek z końca poprzedniego roku popyt nie wykazywał większej ochoty do bardziej agresywnych zakupów, a początkowy wzrost notowań został zneutralizowany w popołudniowej części sesji. Ostatecznie więc wycena kontraktów nie zmieniła się, a na wykresie powstała świeca stanowiąca lustrzane odbicie świecy z poniedziałku, tym razem z cieniem górnym. Na pewno nie poprawia to technicznej oceny rynku. Nie poprawia jej także zachowanie wskaźników technicznych, które potwierdzają spadkowy trend wykresu ceny. Zwyżkujący średni indeks ruchu kierunkowego w połączeniu z przyspieszającym spadki MACD nie wróży dobrze trwałości wsparcia na poziomie 545 pkt. Jeśli ta czarna wizja się sprawdzi to następny przystanek czaka nas dopiero na wysokości historycznego minimum notowań, a więc 492 pkt.
Opracowanie: Roman Nowak.