Pomimo to od początku sesji spadały notowania na Wall Street, do czego przyczyniła się wyprzedaż akcji przedsiębiorstw przemysłowych, takich jak Boeing i United Technologies, których wyniki rozczarowały. Pozbywano się też papierów producentów oprogramowania, m. in. Microsoftu. Tymczasem do kupowania walorów Ford Motor zachęcała mniejsza niż przewidywano strata, a notowania Intela wzrosły dzięki zwiększonej sprzedaży. Dow Jones spadł do godz. 18.00 o 0,33%, natomiast Nasdaq podniósł się o 0,35%.
Wystąpienie Alana Greenspana uspokoiło obawy inwestorów europejskich przed zaostrzeniem polityki pieniężnej, ale nie pobudziło na głównych parkietach zwyżki notowań. W Londynie FT-SE 100 zyskał zaledwie 0,08%, podczas gdy w Paryżu CAC-40 zakończył dzień na poziomie niższym o 0,03%. Frankfurcki DAX Xetra stracił do godz. 18.00 0,26%. Największym powodzeniem cieszyły się akcje spółek telekomunikacyjnych, zwłaszcza francuskiej Bouygues, firm high-tech, takich jak Nokia, Alcatel i Infineon, oraz przedsiębiorstw budowlanych. Natomiast obawy przed wyższymi podatkami pobudziły zniżkę notowań w brytyjskim handlu detalicznym, a nieprzychylna rekomendacja dla Volkswagena - spadek cen akcji wytwórców samochodów.
Tokijski Nikkei 225 wzrósł o 1,74%, głównie dzięki popytowi na akcje spółek high-tech. W Hongkongu Hang Seng zyskał 2,77%.
Na giełdzie moskiewskiej RTS podniósł się o 1,31%, osiągając najwyższy poziom od czterech lat. Uwagę zwracało tam duże zainteresowanie walorami Sbierbank, który przedstawił korzystne wyniki. W Pradze PX-50 zyskał 0,62%, a budapeszteński BUX wzrósł o 1,25%.
Andrzej Krzemirski