Zdecydowanie lepiej zachowują się natomiast spółki o uznanej kondycji finansowej, popularne wśród krajowych inwestorów instytucjonalnych (Computerland, Echo, Sokołów, Dębica). Ten podział rynku wskazuje, że najprawdopodobniej znaczna część podaży pochodzi od inwestorów zagranicznych, co tłumaczy ostatnią słabość naszego rynku na tle giełd światowych.

Wczorajsze dane o produkcji przemysłowej potwierdzają utrzymanie się nienajlepszej koniunktury gospodarczej. Otwiera to możliwość kontynuowania procesu obniżek stóp procentowych, ale stanowi nie najlepszy prognostyk przed wynikami finansowymi spółek publicznych.

Sesje na rynkach światowych zakończyły się na niewielkich "minusach", mimo że ich przebieg był nerwowy (wypadek samolotowy w Mediolanie). Po sesji w USA kolejne spółki podały wyniki finansowe (Nortel, Compaq, Sun Microsystems, Microsoft). Szczególnie wynik i prognozy Microsoft rozczarowały inwestorów, co skutkowało spadkiem w handlu posesyjnym. Obawy przed spadkiem w USA (spadki w Europie) mogą mieć wpływ na polski rynek.

Na początku dzisiejszej sesji istnieje ryzyko kontynuacji wczorajszych spadków. Nie należy wykluczyć, że w trakcie sesji nastąpi ożywienie strony popytowej i sytuacja się poprawi. Istotne dla rynku będzie zachowanie ostatnich "maruderów", w tym szczególnie: TP, KGHM i Softbanku.