Na otwarciu notowań indeks największych spółek spadł do 1313 pkt. i przez większość sesji oscylował wokół tego poziomu. Na koniec notowań, m.in. za sprawą wzmożonej wyprzedaży akcji TP SA i Pekao, WIG20 spadł o 1,2%, do 1305,5 pkt. Obie spółki były liderami pod względem obrotów. W przypadku pierwszej wyniosły one prawie 65 mln zł, a drugiej - ponad 46 mln zł. Przecena TP SA (-4,5%) związana jest z obawami o wyprzedaż akcji przez BGŻ i BGK, które w ramach dokapitalizowania mają otrzymać walory operatora. Z podobnego powodu gwałtownie spadł kurs Orbisu (6,6%), którego papiery mają trafić do BGŻ. Na notowania Orbisu dodatkowo negatywnie wpłynęły słabe wyniki za I kwartał tego roku - strata firmy jest dwa razy większa niż rok temu. Z powodu wyników o 3,2% została przeceniona Jutrzenka. Cukiernicza firma zamiast przewidywanego ponad 1 mln zł zysku, pokazała 0,8 mln zł straty, a jej przychody obniżyły się o 30%. Wspomniane Pekao spadło o 1,4%. Spośród banków najwięcej, bo o 2,7%, został przeceniony BPH PBK.
Rynek dobrze przyjął złożenie przez zarząd Elektrimu zażalenia na decyzję sądu o umorzeniu postępowania układowego z wierzycielami. Kurs spółki wzrósł o 6,1%. Do czasu rozpatrzenia zażalenia, nikt nie może złożyć wniosku o jej upadłość. Sporym zainteresowaniem cieszyły się średnie spółki, takie jak Amica (1,1%), Dębica (2,7%) i Żywiec (3%). Na uwagę zasługuje Energomontaż-Południe, na którym odnotowano ponad 1,2 mln zł obrotu, głównie dzięki umówionej transakcji na 44 tys. walorów.
Dariusz Wieczorek