Dodatnia baza wyniosła 17 pkt. i byłaby mniejsza, gdyby nie spadek indeksu WIG20 pod koniec sesji o 6 punktów. Istotny wpływ na przebieg środowych notowań miały opublikowane po wtorkowej sesji w USA wyniki Cisco. Spowodowały one wzrost kontraktów na amerykańskie indeksy (przed otwarciem kontrakty na DJIA +145 pkt. a na Nasdaq100 +50 pkt.). Niestety, wzrosty na rynku Nasdaq są w mojej ocenie tylko lokalną korektą i w ciągu 1-2 tygodni indeks powinien pogłębić ostatnie dno z 7 maja br.
Wróćmy do naszego rynku. Uważam, że odbicie z 1298 pkt. jest tylko korektą spadków zapoczątkowanych z poziomu 1334 pkt. Wsparcie znajduje się na poziomie 1315 pkt., natomiast opór lokuje się w rejonie 1320-1322 pkt. Ewentualne wzrosty na czwartkowej sesji na rynku kasowym powinny odbywać się przy malejącej bazie na kontraktach. Myślę, ze zasięg wzrostów będzie bardzo ograniczony (maksymalnie do 1320-1322 pkt.). Spadek poniżej poziomu 1315 pkt., będzie dla mnie sygnałem zakończenia korekty i powrotu do spadków. Kolejne wsparcia znajdują się w strefach: 1307-1308 i 1298-1303 pkt. Uważam, że w ciągu kilku sesji mogą zostać przełamane. Warto zauważyć, że w trakcie wtorkowej sesji, kiedy notowania znajdowały się blisko dziennego dna, wszystkie długie pozycje otwarte po 3 stycznia przyniosły stratę, a posiadacze krótkich pozycji mieli zyski. To chyba najlepiej pokazuje jaki mamy trend od wielu tygodni.
Sławomir Dębowski
DM Banku Handlowego SA