Chwilowe zejście na 1299 punktów było kontrolowane, a wolumen obrotów nie był wysoki. Piątkowy zakres zmian był mizerny, ale wszyscy zdążyli się przyzwyczaić do takich sytuacji . Baza pozostaje na dodatnim poziomie, jednak zauważalne staje się zniecierpliwienie części graczy, niektórzy z nich powoli przestają wierzyć w możliwość odbicia. Sygnałem ostrzegawczym dla byków byłoby istotne naruszenie poziomu 1298 punktów - to mogłoby otworzyć drogę do dalszych spadków. Jak na razie byki wydają się tylko bronić wsparć, wyraźnie brakuje im siły do próby wygenerowania wzrostu powyżej 1315 punktów (jest to obecnie pierwszy bardzo poważny opór, którego sforsowanie byłoby niewątpliwym sukcesem strony popytowej). Ale do tego potrzebny byłby wzrost indeksu WIG20 zdecydowanie powyżej 1300 punktów najlepiej przy wysokim wolumenie obrotów. W innym wypadku czeka nas dalsza walka o podtrzymanie wsparć, która w końcu może zakończyć się klęską słabnących z dnia na dzień byków. Początek sesji zapowiada się interesująco i wzrostowo - atak na opór (1315) jest raczej pewny ( oczekiwany wzrost Elektrimu pomoże kontraktom) kolejna trudna bariera znajduje się na wysokości 1320-1322 pkt.