Reklama

Krajowy komentarz tygodniowy

Poziom, na którym złoty był notowany względem walut na początku tygodnia nie wskazywał na szybki powrót USD/PLN powyżej psychologicznego poziomu 4,00.

Publikacja: 13.05.2002 09:40

W pierwszych dniach tygodnia za jednego dolara płacono jedynie 3,9550 zł i było to czteromiesięczne maksimum PLN względem waluty amerykańskiej. Jednak pojawienie się w połowie tygodnia komentarzy o zbyt mocnym złotym sprowadziły kurs USD/PLN na wyższe poziomy i w drugiej połowie tygodnia za jednego dolara trzeba było zapłacić już 4,03 zł. Kurs EUR/PLN przebywał w przedziale 3,6050 - 3,68.

Kluczowy wpływ na deprecjacje krajowej waluty miała wypowiedź wicepremiera M. Belki, według którego bank centralny powinien podjąć działania zmierzające do osłabienia złotego. Minister finansów uważa, iż mocny złoty stawia w trudnej sytuacji polskich eksporterów przez co wpływa na pogorszenie się stanu gospodarki. Po raz pierwszy wicepremier skrytykował działania RPP i uznał prowadzoną przez Radę politykę monetarną jako błędną i nietrafioną. Słowa ministra finansów znalazły poparcie w komentarzu szefa rządu L. Millera, którego zdaniem stopy procentowe powinny być bardziej zdecydowanie obniżone a NBP powinien zająć się zbyt mocną złotówką. W wypowiedziach przedstawicieli rządu pojawiły się również propozycje interwencji ze strony banku centralnego na rynku walutowym. Spowodowało to wzrost USD/PLN od poziomu 3,97 w okolice 4,00.

Nastroje inwestorów zostały uspokojone wypowiedzią wiceprezesa NBP A. Bratkowskiego, według którego w obecnej sytuacji interwencja banku centralnego na rynku walutowym wydaje się być bezpodstawna. Mocny złoty nie zagraża polskiej gospodarce a koszt interwencji przy obecnie trudnej sytuacji budżetu jest zbyt wysoki. Wypowiedź ta ustabilizowała PLN względem walut w okolicy poziomu 4,00. Jednak późniejsza wypowiedź członka Rady D. Rosatiego ponownie zaniepokoiła rynki finansowe. Według członka Rady dane odnośnie bilansu handlowego oraz inwestycji zagranicznych dają sygnał do tego aby złoty był słabszy. Wypowiedź ta doprowadziła do wzrostu USD/PLN w okolice 4,03. Przetestowanie na początku tygodniu przez złotego czteromiesięcznego maksimum względem dolara było spowodowane napływem kapitału spekulacyjnego na rynek pieniężny. Inwestorzy zagraniczni nadal są zainteresowani zakupem papierów skarbowych z uwagi na ich wysoką opłacalność oraz nadal istniejące pole do kolejnych obniżek stóp procentowych.

Obecnie rynek wyczekuje na jakiekolwiek sygnały ze strony banku centralnego, które będą świadczyły o możliwości interwencji na rynku walutowym lub też jej braku. Ostatnie interwencje werbalne ze strony przedstawicieli rządu i czwartkowa wypowiedź jednego z członków RPP doprowadziły do wzrostu kursu USD/PLN w okolice poziomu 4,03. Również banki londyńskie ostrzegają inwestorów przed rosnącym ryzykiem zajmowania pozycji na złotym. Krajowa waluta jest obecnie przewartościowana i pogarsza sytuację polskich eksporterów, którzy bez przerwy szukają oszczędności.

W nadchodzącym tygodniu kluczowym wydarzeniem będzie publikacja danych o inflacji za kwiecień. Dane o cenach żywności za druga połowę kwietnia opublikowane w minionym tygodniu (spadek o 0,2%) wskazują na utrzymanie się trendu spadkowego wskaźnika CPI. Oczekujemy spadku inflacji w kwietniu do poziomu 2,8% r/r. Dane te będą wsparciem dla złotego, gdyż inwestorzy będą zainteresowani kupnem polskich papierów skarbowych w oczekiwaniu na kolejne obniżki stóp procentowych.

Reklama
Reklama

W przyszłym tygodniu oczekujemy wzrostu kursu USD/PLN w okolice 4,0450. W związku z publikacją danych o inflacji oczekujemy korekty USD/PLN do poziomu 3,9800/3,9850. Poziomy te sugerujemy wykorzystać do zakupu walut. Poziom EUR/PLN w okolicy 3,67 rekomendujemy wykorzystać do sprzedaży euro.

Opracowano dnia 10 maja 2002 r.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama