Znaczne straty z pierwszych minut sesji odrobił KGHM. Otwarcie wypadło na poziomie 11,80 zł, co było chyba zbyt przesadną reakcją zważywszy na to, że wycena CDM Pekao została już wczoraj po części zdyskontowana. Nie zmienia to faktu, że walor balansuje nadal na poziomie ważnego wsparcia przy 12,35 zł, wyznaczanego przez kwietniowy dołek. Jego przebicie otwierałoby drogę do spadku w kierunku 10 zł. Pozytywnie trzeba odebrać to, ze udało się zasłonić poranną lukę bessy, ale nie zapominajmy, że zniżki trwają tu od blisko 4 miesięcy. Dlatego sama obrona wsparcia, nawet gdyby do tego doszło, nie będzie wystarczającym powodem, by kupować ten papier.
Z mniejszych spółek warto zwrócić uwagę na Elektromontaż Export, który wczoraj wybił się z trzytygodniowej konsolidacji i dziś kontynuuje zwyżkę. Walor drożeje o 5% do 1,02 zł, a wolumen, tak samo, jak wczoraj jest duży. Będąc świadomym tego, iż jest to tylko odreagowanie wcześniejszych silnych spadków, można liczyć na osiągnięcie poziomu 1,20 zł, gdzie znajduje się spadkowa linia, przebiegająca po szczytach z listopada ub.r. i lutego b.r.
Na giełdach Eurolandu nastroje są pozytywne. Kontrakty na amerykańskie indeksy są na plusach, co pozwala indeksom z tych rynków na wzrosty. Paryski CAC zyskuje 1%, frankfurcki DAX 0,75%, a londyński FTSE100 rośnie o 0,2%. Wzrosty w takiej skali są neutralne dla naszego parkietu.
WIG20 od początku sesji oscyluje wokół poniedziałkowego zamknięcia, więc w układzie technicznym nic się nie zmienia. Czekamy na rozwój wydarzeń.