Niemniej jednak ostatnie bycze nastroje nie wygasały tak łatwo, o czym świadczył przypadek BEA Systems (+2,68 proc.), która drożała pomimo przedstawionej redukcji prognozy przychodów w 2002 roku.
Ze strony danych makro ogłoszone wczoraj zostały dane o inflacji w kwietniu. Podstawowy wskaźnik cen konsumentów wzrósł o 0,5 proc., przy oczekiwaniach wzrostu o 0,4 proc. Z kolei bazowa inflacja, czyli bez cen energii i żywności, umocniła się o 0,3 proc., przy wcześniejszych szacunkach wzrostu o 0,2 proc. Wyższe od oczekiwań wartości, wprawdzie są oznaką ożywienia popytu, jednak z drugiej strony są argumentem za szybszym podniesieniem stóp procentowych w USA, co byłoby oczywiście niekorzystne dla amerykańskiej giełdy. Ponadto poznaliśmy wczoraj również dane o zapasach w biznesie za marzec, które to spadły nieznacznie więcej od oczekiwań o 0,3 proc. Pozytywnie także zachowała się produkcja przemysłowa w zeszłym miesiącu, notując stabilny wzrost o 0,4 proc., co było równe konsensusowi rynkowemu.
Dzisiaj o godzinie 14:30 naszego czasu poznamy liczbę nowych podań o zasiłki dla bezrobotnych za zeszły tydzień (prognoza spadku z 411 tys. do 405 tys.) oraz kwietniowe: liczbę rozpoczętych budów nowych domów (prognoza spadku z 1,646 mln do 1,625 mln) i liczbę wydanych zezwoleń na budowę (prognoza spadku z 1,630 mln do 1,625 mln).
Bieżące nastroje na rynku terminowym są neutralne. Nieznaczną nerwowość wykazuje jedynie rynek nowych technologii, co jest zapewne związane z oczekiwaniem na wyniki Della i Gap Inc. Naszym zdaniem jednak, najważniejsze dziś będą dane makro, które powinny ukierunkować rynek. Stawiamy raczej na pozytywne zakończenie niż negatywne, a szczególnie w obliczu wygasania jutro kontraktów i opcji, co zazwyczaj wywołuje wzrosty na Wall Street.
Opracowanie: Jacek Torowski