Wygląda na to, iż stronę popytową w znacznej części stanowią inwestorzy zagraniczni, którzy najprawdopodobniej zmienili alokacje swych kapitałów z innych rynków środkowoeuropejskich ( Budapeszt, Praga). WIG20 z łatwością zdołał pokonać poziom 1400 punktów, jednak problem powstał w okolicy 1410-1414 punktów - tam inwestorzy zaczęli realizację zysków, co w efekcie doprowadziło do dość znaczącej korekty. Należy przy tym uznać, iż taka korekta była bardzo potrzebna rynkowi, który teraz powinien zacząć zbierać siły na ponowny wzrost. Wydaje się, że zwyżka w przyszłym tygodniu będzie kontynuowana, bowiem wielu graczy (instytucji) zostało na tyle zaskoczonych nagłością i szybkością wzrostów, iż pozostali z pustymi portfelami. Teraz czekanie na głębszą korektę może być coraz bardziej nerwowe a wynikające z tego zmiany indeksów w trakcie poszczególnych sesji gwałtowne. Najprawdopodobniej skutkiem wejścia na nasz rynek kapitału zza granicy będzie teraz znacząco większa korelacja z giełdami w USA oraz Eurolandzie.