Niemniej jednak w ciągu całej sesji indeksy przebywały głównie po stronie południowej. Było to spowodowane raportem Gartnera i Goldman Sachs o nieznacznym, bo jedynie o 1,5 proc., wzroście wydatków sektora IT w 2002 roku. Do spadków przyczyniała się również wyprzedaż akcji Citigroup (0,57 proc.), po ogłoszeniu planów przejęcia Golden State Bancorp. Kolejny raz spadały również walory Home Depot (-1,45 proc.), pomimo ogłoszonych niedawno dobrych wyników finansowych. Przeceniane były także walory Merrill Lyncha (-1,9 proc.), po mieszanych komentarzach w sprawie 100 mln USD grzywny za nierzetelne rekomendacje.
Po północnej stronie znalazły się z klei akcje WorlCom (16,2 proc.), tracącego ostatnio ze względu na obniżony rating jego obligacji. Zyskiwał też Sun Microsystems (+6,69 proc.) dzięki podwyżce prognoz wyników spółki przez Prudential.
W dniu dzisiejszym, o godzinie 14:30 naszego czasu, zostaną podane pierwsze od dwóch dni dane makro - liczba nowych podań o zasiłki dla bezrobotnych (prognoza spadku do 415 tys.) oraz kwietniowe zamówienia fabryczne (prognoza wzrostu o 0,4 proc.). Wydaje się, że rynek skupi się na tych drugich, oczekując potwierdzenia kontynuacji ożywienia amerykańskiej gospodarki.
Bieżące nastroje na rynku terminowym są bliskie neutralnym, po tym jak rano były raczej negatywne. Wydaje się więc, że jeżeli dane makro okażą się zadowalające Wall Street może zanotować dziś kolejną zwyżkę indeksów.
Opracowanie: Jacek Torowski