Działania te odniosły pożądany skutek - notowania pary USD/JPY pod koniec tygodnia znajdowały się powyżej poziomu 125,00 jena. Przypomnijmy, że w ubiegłym roku japońskie władze interweniowały w celu osłabienia jena dziesięciokrotnie. Ostatnie tego typu działania miały miejsce we wrześniu w interwencję zaangażowano wówczas 4 mld USD i trwała przez cztery dni.
Przez niemal cały tydzień dolar był pod silna presją spadkową. Kurs EUR/USD zgodnie z naszymi prognozami zbliżył się do bariery 0,9300. Aprecjację euro powstrzymały dopiero lepsze od oczekiwań analityków dane makroekonomiczne z USA (zamówienia na dobra trwałego użytku). Pod koniec tygodnia kurs EUR/USD spadł do poziomu 0,9180.
Silną presje spadkową dolara wywołały doniesienia z USA o możliwości kolejnych zamachów terrorystycznych. Kiedy, po znalezieniu podejrzanej paczki, którą uznano za bombę, zamknięto Most Brooklińskiego, dolar znalazł się w tygodniowym dołku. Inwestorzy uważają, że jeśli władze Stanów Zjednoczonych będą nadal straszyć możliwością zamachów to zaufanie inwestorów do USA osłabnie.
Piątkowe dane o dynamice PKB Stanów Zjednoczonych w Q1 br. nieznacznie zawiodły inwestorów. Wbrew opiniom analityków tempo wzrostu gospodarczego w tym okresie nie przekroczyło 6,0 proc. q/q, co więcej wstępne dane obniżono w dół z 5,8 proc. do 5,6 proc. q/q. W dół zostały skorygowane dane o: wydatkach konsumpcyjnych, dane o eksporcie i wydatkach rządowych. Najważniejsze jednakże, że korekta w dół danych o sprzedaży detalicznej i wydatkach konsumenckich sugeruje, że Rezerwa Federalna USA nie powinna się spieszyć z podwyżkami stop procentowych. Jak bowiem uprzednio dał do zrozumienia A. Greenspan, Fed nie zdecyduje się na podwyżkę stóp procentowych dopóki nie będzie widoczny wyraźny wzrostu popytu konsumpcyjnego. Patrząc przez pryzmat porównań, z krajami strefy euro, dynamika wzrostu PKB Stanów Zjednoczonych jest mimo wszystko imponująca. Jak podało niemieckie biuro statystyczne, przez pierwszy kwartał tego roku PKB tego kraju wzrósł o 0,2%. Po trwającej pół roku recesji odnotowano więc w Niemczech raczej mało imponujący wskaźnik rozwoju gospodarki. Gospodarka Francji wzrosła natomiast w pierwszym kwartale 0,4 proc.
Wśród najważniejszych wydarzeń gospodarczych nadchodzącego tygodnia warto będzie zwrócić uwagę na publikację niemieckiego indeksu IFO i dane z Eurolandu o wzroście PKB w Q1 (oczekiwania +0,3 q/q). W Stanach Zjednoczonych podane zostaną zrewidowane dane o wydajności pracy i wskaźniki zaufania konsumentów.