Reklama

TMS: Tydzień na rynkach zagranicznych

W poprzednim tygodniu uczestnicy międzynarodowego rynku walutowego zaabsorbowani byli przede wszystkim rynkiem USD/JPY. Japoński jen umocnił się do niespotykanego na rynku od pięciu i pół miesiąca poziomu USD/JPY 123,50. Aprecjacja jena do tego poziomu skłoniła japońskie władze do interwencji. Japoński bank centralny (BoJ) interweniował dwukrotnie przeciwko umacniającemu się jenowi.

Publikacja: 27.05.2002 08:51

Działania te odniosły pożądany skutek - notowania pary USD/JPY pod koniec tygodnia znajdowały się powyżej poziomu 125,00 jena. Przypomnijmy, że w ubiegłym roku japońskie władze interweniowały w celu osłabienia jena dziesięciokrotnie. Ostatnie tego typu działania miały miejsce we wrześniu w interwencję zaangażowano wówczas 4 mld USD i trwała przez cztery dni.

Przez niemal cały tydzień dolar był pod silna presją spadkową. Kurs EUR/USD zgodnie z naszymi prognozami zbliżył się do bariery 0,9300. Aprecjację euro powstrzymały dopiero lepsze od oczekiwań analityków dane makroekonomiczne z USA (zamówienia na dobra trwałego użytku). Pod koniec tygodnia kurs EUR/USD spadł do poziomu 0,9180.

Silną presje spadkową dolara wywołały doniesienia z USA o możliwości kolejnych zamachów terrorystycznych. Kiedy, po znalezieniu podejrzanej paczki, którą uznano za bombę, zamknięto Most Brooklińskiego, dolar znalazł się w tygodniowym dołku. Inwestorzy uważają, że jeśli władze Stanów Zjednoczonych będą nadal straszyć możliwością zamachów to zaufanie inwestorów do USA osłabnie.

Piątkowe dane o dynamice PKB Stanów Zjednoczonych w Q1 br. nieznacznie zawiodły inwestorów. Wbrew opiniom analityków tempo wzrostu gospodarczego w tym okresie nie przekroczyło 6,0 proc. q/q, co więcej wstępne dane obniżono w dół z 5,8 proc. do 5,6 proc. q/q. W dół zostały skorygowane dane o: wydatkach konsumpcyjnych, dane o eksporcie i wydatkach rządowych. Najważniejsze jednakże, że korekta w dół danych o sprzedaży detalicznej i wydatkach konsumenckich sugeruje, że Rezerwa Federalna USA nie powinna się spieszyć z podwyżkami stop procentowych. Jak bowiem uprzednio dał do zrozumienia A. Greenspan, Fed nie zdecyduje się na podwyżkę stóp procentowych dopóki nie będzie widoczny wyraźny wzrostu popytu konsumpcyjnego. Patrząc przez pryzmat porównań, z krajami strefy euro, dynamika wzrostu PKB Stanów Zjednoczonych jest mimo wszystko imponująca. Jak podało niemieckie biuro statystyczne, przez pierwszy kwartał tego roku PKB tego kraju wzrósł o 0,2%. Po trwającej pół roku recesji odnotowano więc w Niemczech raczej mało imponujący wskaźnik rozwoju gospodarki. Gospodarka Francji wzrosła natomiast w pierwszym kwartale 0,4 proc.

Wśród najważniejszych wydarzeń gospodarczych nadchodzącego tygodnia warto będzie zwrócić uwagę na publikację niemieckiego indeksu IFO i dane z Eurolandu o wzroście PKB w Q1 (oczekiwania +0,3 q/q). W Stanach Zjednoczonych podane zostaną zrewidowane dane o wydajności pracy i wskaźniki zaufania konsumentów.

Reklama
Reklama

Naszym zdaniem korekta kursu EUR/USD jaka była widoczna pod koniec minionego tygodnia może się jeszcze przeciągnąć. Sugerujemy więc, aby potencjalny wzrost notowań EUR/USD do poziomu 0,9250 wykorzystać do sprzedaży euro. Ze wstępną realizacją zysków z krótkich pozycji na euro radzimy wstrzymać się do poziomu EUR/USD 0,9160. Po przebiciu poziomu wsparcia EUR/USD 0,9160 możliwe są dalsze spadki euro docelowo do poziomu EUR/USD 0,9110.

Opracowano dnia 24 maja 2002 r.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama