WIG20 wciąż znajduje się blisko wczorajszego zamknięcia, co w najmniejszym stopniu nie zmienia jego sytuacji. W dalszym ciągu jesteśmy mniej więcej w połowie kilkudniowego trendu bocznego i dopiero wybicie z niego stanie się wyraźniejszym sygnałem, sugerującym w którą stronę rynek podąży w następnych dniach.
Ponownie obroty są bardzo małe i nie przekroczyły do tej pory 100 mln zł. Indeks w dół ściągają Prokom i ComputerLand, po około 2% rosną KGHM i BPH PBK. Do tego ponad 3% zyskuje ComArch, ale ten walor niewiele już znaczy w WIG20. W takiej sytuacji trudno spodziewać się jakiegoś większego ruchu w ostatniej części sesji.
Teraz na zakończenie sesji na naszym rynku czeka nas jeszcze publikacja majowego indeksu zaufania konsumentów. Oczekuje się, iż wzrośnie on do 110-111 pkt. ze 108,8 pkt. w kwietniu.
Dużo więcej zdecydowania wykazują inwestorzy w Budapeszcie i Moskwie, gdzie indeksy spadają odpowiednio o 1,2% i 3,7%. Na [pierwszym z nich doszło ostatnio do głównej przełamania linii trendu wzrostowego i ukształtowała się formacja podwójnego szczytu, zapowiadająca korektę zwyżek, rozpoczętych we wrześniu ub.r. Rosyjski RTS atakuje dziś główną linię wzrostów. Wcześniej do pogorszenia koniunktury doszło na giełdzie koreańskiej, która była jednym z liderów wzrostów zapoczątkowanych na jesieni ub.r. Te sygnały świadczą o pewnym zwątpieniu w możliwość dalszej aprecjacji cen na rynkach wschodzących i stanowią ciekawą informację przy prognozowaniu zachowania naszego rynku w kolejnych tygodniach.
Krzysztof Stępień