Wsparciem dla notowań wspólnej waluty europejskiej były dane o bilansie obrotów bieżących państw dwunastki. Wynika z nich bowiem, że w marcu po raz pierwszy od pięciu miesięcy państwa dwunastki zanotowały dodatnie saldo inwestycji bezpośrednich oraz portfelowych. Również notowane ostatnio spadki na amerykańskich giełdach odbijają się niekorzystnie na wartości dolara.
Opublikowane wczoraj dane o PKB za I kw. w państwach dwunastki nie wywarły większego wpływu na rynek walutowy. Wzrost gospodarczy wyniósł w tych państwach zaledwie 0,2% w ujęciu kwartalnym. Przypomnijmy dla porównania, że w tym samym okresie PKB Stanów Zjednoczonych wzrósł o 5,6%.
Ostatnie dni przyniosły również aprecjację jena względem dolara, a kurs USD/JPY obniżył się do poziomu 122,80. Waluta japońska zyskiwała na wartości pomimo, że agencja ratingowa Moody`s zdecydowała się na obniżenie oceny zdolności kredytowej tego kraju do A2, czyli o dwa stopnie. W związku z szybkim wzrostem wartości jena, dzisiaj rano władze Kraju Kwitnącej Wiśni po raz kolejny zdecydowały się na podjęcie rzeczywistych interwencji na rynku walutowym, co przyniosło szybki wzrost kursu USD/JPY do poziomu 124,10 z notowanego wcześniej 123,00.