Aż o ponad 50%, zanim wstrzymano obrót, staniały papiery spółki Knight Trading, market-makera na rynku NASDAQ. W poniedziałek nastąpiła zmiana na stanowisku prezesa firmy, która według spekulacji również jest obiektem śledztwa władz federalnych. Nastrojów nie poprawiły nawet najnowsze dane makroekonomiczne mówiące o wzroście aktywności w amerykańskim sektorze produkcyjnym. Do godz. 18.00 naszego czasu wskaźnik Dow Jones spadł o 0,84%, a Nasdaq Composite obniżył się o 1,77%.
Aktywność inwestorów na czołowych giełdach zachodnioeuropejskich była w poniedziałek mniejsza niż zwykle ze względu na przerwę świąteczną w Londynie związaną z obchodem jubileuszu panowania królowej Elżbiety II. Na giełdzie frankfurckiej uwagę zwracała przecena walorów spółek samochodowych. Najbardziej taniały papiery Volkswagena, który będzie musiał wycofać z rynku do naprawy prawie 1 mln samochodów mających problemy z hamulcami. W defensywie po raz kolejny znalazł się też Deutsche Telekom. Do godz. 18.00 indeks DAX spadł o 1,02%. W Paryżu, gdzie indeks CAC-40 stracił 1,11%, pod wpływem złych wieści z NASDAQ najchętniej pozbywano się walorów spółek high-tech - Thomson Multimedia i Cap Gemini. Uwagę zwracała lekka zwyżka notowań France Telecom, który poinformował, że nadal zamierza sprzedać 26,6-proc. udział w największym włoskim operatorze sieci telefonii komórkowej - Wind.
Na Dalekim Wschodzie o 1,17% wzrósł tokijski Nikkei 225, co wiązało się z oczekiwaniem na publikację w czwartek korzystnych danych dotyczących wzrostu gospodarczego w Japonii. Indeks giełdy w Hongkongu zyskał natomiast 0,51%. W naszym regionie aż o 3,66% zwiększył się praski PX 50, ciągnięty w górę przez Cesky Telecom. Budapeszteński BUX wzrósł o 0,94%, a moskiewski RTS zyskał tylko 0,03%.
Łukasz Korycki
PARKIET