Ze strony danych makro, początkowy okres notowań wspierał wskaźnik nastroju menadżerów sektora usług - ISM Services. Po ostatnich dyskusjach o trwałości tendencji wzrostu gospodarki w USA okazuje się, że jest ona dosyć silna. Żadne z prognoz ekonomistów nie wskazywały na możliwość poprawy nastrojów w sektorze usług aż do 60,1 pkt, z odnotowanego wcześniej poziomu 55,3 pkt. Nic więc dziwnego, że dane wywołały chwilową euforię zakupów akcji.

Na parkiet jednak szybko powróciły obawy o sytuację na Bliskim Wschodzie i ataki terrorystyczne, co skutecznie schłodziło indeksy. Później jednak spółki zaserwowały inwestorom pakiet pozytywnych informacji i to wystarczyło by przywrócić popyt. Największy wpływ miały raporty z Wal-Mart i Oracle. Pierwsza ze spółek ogłosiła, że sprzedaż jej sklepów w maju wzrosła o 6,2 proc. w stosunku do analogicznego okresu ubiegłego roku. Oracle z kolei potwierdził swoje wcześniejsze prognozy wyników finansowych na bieżący kwartał.

Negatywnym bohaterem był natomiast sektor energetyczny, w którym cierpiały takie spółki jak: Williams Cos., El Paso Electric, Portland General Electric i Vista, kiedy to amerykański regulator zagroził cofnięciem koncesji dla spółek ze względu na ich oporną współpracę w jednym z prowadzonych śledztw.

Bieżące nastroje na rynku terminowym są negatywne. O godzinie 14:30 naszego czasu poznamy dane o ilości nowych podań o zasiłek dla bezrobotnych (prognoza spadku z 410 tys. do 405 tys.) niemniej dane te będą miały umiarkowany wpływ na rynek. Większe znaczenie będą miały wypowiedzi Intela podczas omawiania przez spółkę jej sytuacji po I połowie IIQ. Nie wydaje się by amerykański rynek było stać na wygenerowanie pokaźniejszych wzrostów, do czasu kiedy nie rozwiąże się kryzys na Bliskim Wschodzie.

Opracowanie: Jacek Torowski