Tutaj kontrakty znalazły swój poziom równowagi. Słabnąca Europa
przestraszyła inwestorów i indeks szybko spadł w pobliże ostatniego
zamknięcia. Jedynie pierwsze minuty (brak podaży, obrotu) były wykorzystane
do podciągnięcia rynku. Teraz weszliśmy w stabilizację i tak pewnie pobujamy
się aż do danych w Stanach o 14:30. Nic bowiem na razie nie zapowiada