Po danych o inflacji w strefie euro (choć zgodnych z prognozami) Euroland
ruszył w otchłań spadków. Z porannego +0,5% na Dax zrobiło się już -1,2%.
Kontrakty w Stanach też na minusach SP -3,4 NQ -7,5 choć porównując do fair
value minusy są dokładnie dwa razy większe. U nas spokój tuż nad poziomem
otwarcia indeksu. Wierne naśladowanie Eurolandu to odległe czasy początku