Po niewielkiej konsolidacji nastąpiła kolejna fala sprzedaży, co sprowadziło kontrakty do nowego średnioterminowego dna na poziomie 1287 pkt. (poprzednie 1298 pkt.). Ostatnie godziny to konsolidacja i zamknięcie na poziomie 1390 pkt.
Patrząc na strukturę fali spadkowej, widać, że szansa obrony ważnego średnioterminowego dna jest niewielka. Z poziomu 1370 pkt. mamy na razie "trójkę" w dół, w środę zaczęła się podfala "4". Powinna się ona skończyć jeszcze w tym tygodniu (silny opór wyznacza strefa 1295-1300 pkt.), a potem czeka nas jeszcze jeden silniejszy ruch w dół. Jego zasięg oceniam na 1250-1260 pkt. Potem możliwe jest większe odreagowanie. W dłuższej perspektywie oczekuję kolejnych spadków, w okolice ważnego wsparcia na poziomie 1200 pkt. Uważam, że ostatnie dynamiczne zniżki dobrze pasują do schematu, w którym znajdowalibyśmy się w dużej fali "trzeciej". Powinna ona z łatwością połamać wcześniejsze wsparcia ustanowione przez dużą falę "pierwszą" w kwietniu i w maju br.
Rynek kasowy ma jeszcze duży potencjał spadkowy. W środę dosyć drastycznie przeceniony został sektor bankowy, na BPH PBK atmosfera w pewnym momencie była wręcz paniczna (spadek aż o 7,7% w trakcie notowań, do 247 zł). Bykom na Pekao udało się jeszcze obronić wsparcie w rejonie 99,50-100 zł. Jednak w perspektywie najbliższych kilku sesji spodziewam się, że strefa ta zostanie pokonana. Będzie to równoznaczne z wybiciem z kilkumiesięcznej fazy konsolidacji. Prognozowany zasięg spadków to rejon 83-85 zł. To spowoduje obniżenie się indeksu aż o około 30 pkt.
Sławomir Dębowski
DM BH SA