Inwestorzy nadal pozbywają się akcji banków zarażonych "wirusem" Stoczni Szczecińskiej. Największe obroty zanotowano na Pekao, którego kurs broni się na granicy 100 zł. Po środowym 1,5-proc. spadku na zamknięciu za papiery płacono o jeden złoty więcej. Silniej zniżkowały pozostałe spółki z tego sektora. Aż o 6,3% został przeceniony BRE, co może mieć związek z gwałtownym spadkiem kursu Szeptela, którego bank jest znaczącym akcjonariuszem. W środę za akcje telekomunikacyjnej firmy płacono już tylko po 6,7 zł (-14,1%). O ponad 4% spadł BZ WBK, a o ponad 2% BPH PBK i BIG-BG. Na akcjach ostatniego z tych banków zawarto w środę sporą transakcję pakietową na ponad 42 mln akcji (4,9%) po cenie nieco wyższej niż giełdowa.

Inwestorzy pozbywali się akcji Telekomunikacji Polskiej (-2,2%). Do 18,95 zł spadł kurs PKN Orlen (-1,3%), do czego przyczyniła się informacja o zmniejszeniu zaangażowania w spółce przez depozytariusza GDR-ów, Bank of New York.

Przecena dotknęła także spółki teleinformatyczne, na co wpłynęły doniesienia o problemach dużych firm amerykańskich z tego sektora. Aż o 3,7% spadł ComputerLand, a o 2,6% Prokom. Rosnący "pod prąd" na ostatnich sesjach Optimus tym razem stracił 1,1%. Najniższy kurs w historii osiągnął ratujący się przed bankructwem Apexim.

Podobnie jak we wtorek na wartości zyskała Agora. Jest to efekt podpisania umowy pozwalającej na przejęcie firmy zajmującej się reklamą zewnętrzną - AMS.

Dariusz Jarosz