Pewną nadzieję można jeszcze wiązać z faktem, że wykres znalazł się na dolnym ramieniu formacji zniżkującego klina, które obecnie zbiegło się z górnym ramieniem tej formacji, co może zdecydować o odbiciu od tego miejsca, jednak oceniając ogólną sytuację techniczną bardziej prawdopodobne wydaje się kontynuowanie spadków do kolejnego wsparcia, które można wskazać na poziomie ok. 1250 pkt. Tam właśnie znajduje się dolne ograniczenie spadkowego kanału poprowadzonego od styczniowego szczytu ponad szczytem z maja. Tam mniej więcej znajduje się również połowa białej świecy z 3 stycznia. Wskaźniki techniczne osiągają bardzo niskie wartości, co sugeruje możliwość pojawienia się korekcyjnych wzrostów. Jednak ich skala nie powinna być zbyt duża i może stanowić jedynie ruch powrotny w kierunku pokonanego wsparcia.

Lepsza kondycja kontraktów na TechWig znalazła kolejne potwierdzenie podczas czwartkowych notowań. Strata wyniosła zaledwie 2 pkt. i nadal nie można wykluczyć ruchu powrotnego w kierunku linii krótkoterminowego trendu spadkowego w ramach widocznego na wykresie kanału. Jeśli jednak nie nastąpi to szybko i z obecnego poziomu, to realizowany będzie scenariusz wybicia dołem z kanału i przyspieszonego ruchu spadkowego o szerokość wspomnianego kanału. Nie obejdzie się w takim przypadku bez testu ostatniego wsparcia na wysokości ok. 500 pkt. Prawdopodobieństwo właśnie takiego rozwoju wypadków wzrosło na wczorajszej sesji, kiedy pokonany został poziom wyznaczany przez dolną część korpusu długiej białej świecy z 16 maja. Wskaźniki techniczne mimo niskich wartości zachowują spory potencjał spadkowy i pozostawiają otwartą drogę na południe.

Opracowanie: Roman Nowak.