Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 24.06.2002 08:33

W Stanach bez zmian. Bez zmian, czyli mocne spadki. Ze względu na wygasanie

opcji i kontraktów sesja miała być bardzo zmienna i ciekawa. Była, tyle

tylko, że tym razem zmiany nie były wywołane walką o jak najlepsze

rozliczenie pozycji w pochodnych, ale artykułem "The Wall Street Journal",

który napisał, że jeden z największych na świecie koncernów farmaceutycznych

Reklama
Reklama

Merck stosuje "twórczą księgowość", podnosząc swoje przychody. Enron

wszystkich już nauczył jak się taki spółki wynagradza. Do tego doszło

jeszcze obniżenie prognozy wyników dla IBM przez Lehman Brothers,

utrzymujący się strach i niechęć do akcji......i wynik wszyscy już znamy -

indeksy na nowych minimach, znów bardzo blisko dołków Dow.gif Nasdaq.gif

SP500.gif W handlu po sesji, jak to w piątek, niewiele się działo, a danych

Reklama
Reklama

makro, jak to z reguły w poniedziałek, dzisiaj nie ma. Czekamy na

ostrzeżenia, FED i walkę o obronę dołków.

W weekend mamy parę ciekawostek. Artur Balazs (SKL-RNP), Władysław Frasyniuk

(UW) i Krzysztof Piesiewicz (Ruch Społeczny) powołali Komitet Wyborców Front

Demokratyczny "Wspólnota 2002", którego celem jest obrona demokracji przed

Andrzejem Lepperem. Przewodniczącym Komitetu został prof. Zbigniew Religa.

Reklama
Reklama

Patrząc wstecz, można śmiało stwierdzić, że takie działania, paradoksalnie

przysporzą niestety Samoobronie nowych zwolenników.

Z innego frontu, przemówiła wczoraj Al-Qaida. Nie będę powtarzać co mówi

katarska telewizja, bo i tak nie wiadomo ile w tym prawdy, ale rzecznik

Al-Qaidy zapowiada nowe akcje przeciwko amerykańskim celom, w "odpowiednim

Reklama
Reklama

miejscu i czasie". "Al-Qaida typuje i obserwuje nowe cele w USA - inne od

dotychczas monitorowanych , na które uderzy w nie tak odległym czasie" -

ostrzegł rzecznik Osamy bin Ladena. Oczywiście dopóki nic się nie stanie,

giełdy takimi informacjami nie będą się przejmować. Warto jednak choć chwilę

zastanowić się nad giełdową analogią (rynek tuż nad ostatnimi dołkami jak we

Reklama
Reklama

wrześniu) w odniesieniu do terroryzmu.

Sesja w Stanach nie powinna zostać bez wpływu na nasz rynek . Mocno w piątek

rynek został wyciągnięty, po części z

wyprzedania (co to za wyprzedanie), po części w nadziei na zatrzymanie

spadków na światowych giełdach. Euroland z pewnością zacznie na minusie, ale

Reklama
Reklama

nasz bajkowy rynek nie takie rzeczy już ignorował, choć chyba nic nie

ustrzeże byków przed paroma punktami na minus na otwarcie Oba rynki

Kontrakty.gif

Indeks.gif próbować będą później zamknąć luki hossy i doprowadzić

przynajmniej do

testu przyspieszonej linii trendu. Tak zapowiadało się w piątek, ale USA

popsuje trochę te szyki. Do otwarcia rynku kasowego powinno być na minusie i

dopiero później okaże się jak na kolejny spadek zareagują fundusze. Nawet

nie

próbuję zgadywać. Zamknięcie luk, da rynkowi sygnał, że znów wszystko

ignorujemy i wracają bajkowe czasy trzymania rynku. Mocny spadek i nowe

minima (do 1272 jest aż 30 pkt, więc dzisiaj raczej niemożliwe) skończyłyby

marzenia o ruchu powrotnym do 1345 pkt na kontraktach i 1353-60 na indeksie.

Ciężko dziś będzie wybrać kierunek i sesja nie zapowiada się pasjonująco.

Najbardziej logiczne byłoby skończyć z małym minusem blisko piątkowego

zamknięcia. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama