Wsparciem dla notowań dolara były opublikowane wczoraj dane o wskaźniku ISM. Mówiący o kondycji sektora przemysłowego Stanów Zjednoczonych index wzrósł w czerwcu do 56,2 pkt. z zanotowanych miesiąc wcześniej 55,7 pkt. Uczestnicy rynku spodziewali się wprawdzie wzrostu wartości ISM jednak jego skala przerosła ich oczekiwania. Przypomnijmy, że utrzymywanie się indeksu powyżej poziomu 50 pkt. oznacza, że sektor przemysłowy największej gospodarki świata przeżywa rozwój. Warto też zauważyć, że subindeks dotyczący zamówień eksportowych wzrósł do poziomu najwyższego od marca 2000 r., co jest odzwierciedleniem osłabiającego się od dłuższego czasu dolara.
Niekorzystnie na wartości wspólnej waluty odbiły się pogłoski rynkowe, że ministrowie finansów państw Eurolandu są przeciwni wzrostom wartości EUR/USD powyżej poziomu 1,00.
Co warte zauważenia wczorajsze, zdecydowane spadki na amerykańskich giełdach nie wpłynęły niekorzystnie na wartość dolara. NASDAQ obniżył się o ponad 4%, a DJI stracił 1,4%.