Dla tego drugiego indeksu jest to bariera raczej psychologiczna, niż popytowa. Najważniejsze w tej chwili wsparcie jest oddalone o około 20 pkt. i wyznacza je grudniowy dołek. Jeśli podaż nadal będzie tak zdeterminowana, jak w przypadku Computerlandu i Prokomu, gdzie zniżki wynoszą po ponad 4%, to nie można wykluczyć, że już dziś WIG20 znajdzie się w pobliżu tego wsparcia. Do wspomnianych spółek komputerowych ochotę ma dołączyć TP.S.A., zniżkująca o blisko 3% do 10,80 zł. To poziom tylko o 30 groszy oddalony od historycznego minimum. Nowy dołek TechWIG-u jest złym sygnałem dla akcji Telekomunikacji. Przy tak dużej przewadze podaży wydaje się, że spadek poniżej 10,5 zł jest w przypadku tych walorów tylko kwestią czasu.
Warto również zauważyć, iż szeroki indeks WIG także generuje bardzo złe sygnały. Chodzi tu o zakrycie kolejnej luki hossy, tym razem z 3 stycznia. Kilka sesji temu poniżej kwietniowego dołka spadł MIDWIG, wskazując na dominację trendu spadkowego w dłuższym terminie. Zatem wszystkie główne indeksy rynkowe są zgodne w ocenie aktualnej sytuacji i wysyłają pesymistyczne sygnały na przyszłość.
Podobnie źle, jak u nas, wygląda sytuacja na giełdach Eurolandu. Główne indeksy tracą od 1,5% w Londynie do 3% w Paryżu. Biorąc pod uwagę niewielkie minusy kontraktów na Nasdaq, trudno interpretować to inaczej, jak nadrabianie zaległości z poniedziałku względem amerykańskich wskaźników.