Indeks otworzył się wprawdzie powyżej 1211 pkt, ale był tam tylko chwilę.
Teraz szybko wrócił na dobrze znany poziom 1211 pkt. Kontrakty nie wierzą w
pokonanie tej bariery i zamiast naśladować 5 pkt wzrost indeksu, spadają 2
pkt. Na akcjach bez żadnych większych zmian. Ostatnie mocne przeceny dalej
odrabia TPS. Rynek zupełnie zignorował piątkowy wystrzał w Stanach. 03 04 MP