Można przypuszczać, że to ostatecznie rozwieje nadzieje byków na to, iż uda się ochronić rynek przed kolejnym testem grudniowego dołka przy 1173 pkt.

Sytuacja wokół rynku jest kiepska. Spadająca waluta, zamieszanie na rynku obligacji, niepewność w Turcji i Brazylii, obniżające zaufanie do emerging markets. Do tego dochodzi fatalna kondycja giełd amerykańskich, którym nie pomogło wystąpienie na Wall Street prezydenta Bush`a. Inwestorzy najwyraźniej uznali, że kondycja amerykańskich korporacji jest na tyle słaba, że aż prezydent musiał się zabrać za porządkowanie spraw. Nasdaq co prawda obronił ostatnią lukę hossy, co daje mu jeszcze cień nadziei na przedłużenie odbicia, ale DJIA i S&P500 wyglądają już źle, sugerując kontynuację zniżek po nieudanych atakach na opory.

Ze spółek też nie ma dobrych informacji. Wybija się kolejne postępowanie UOKiK przeciw Telekomunikacji. Pamiętamy, ile zamieszania wywołało poprzednie nałożenie wysokiej kary na spółkę. Przy takich nastrojach inwestorów, jak obecnie niewiele trzeba, by zaczęli oni nerwowo reagować i wyprzedawać akcje. Po niecałej godzinie Tepsa traci ponad 3% i kosztuje 10,90 zł. Bardzo słabo wypada też PKN, zniżkujący do 17,30 zł, co zapowiada ponowną próbę przebicia się poniżej 17,15 zl, dołka z końca października ub.r. Mocno, bo o 7%, poszła w dół Netia, która może nie jest istotna dla obrazu całego rynku, ale ma spory udział w TechWIG-u.