Rynek obecnie wpadł w uśpienie. Zmiany cen są małe i na razie nie widać
wielkich chęci do wybicia. Poranna zwałka wyczerpała sporą część z
potencjału jakim dysponowały misie. Teraz trzeba walczyć. Nikomu się jednak
nie chce. Można przypuszczać, że jak ma to miejsce ostatnimi czasy przyjdzie
nam się teraz tak bujać do danych w Stanach o 14:30. Trudne jest życie