Reklama

Komentarz: Czekamy

Po odreagowaniu początkowej silnej zniżki i osiągnięciu przez WIG20 1181 pkt., od południa obserwujemy powolne osuwanie się indeksu w dół, co sprowadziło jego wartość do wielokrotnie opisywanego przeze mnie poziomu 1173 pkt. Nie mamy zatem w dalszym ciągu rozstrzygnięcia testu tego wsparcia, co ma szansę być najważniejszym sygnałem z dzisiejszych notowań.

Publikacja: 11.07.2002 14:23

Chyba najgorszym z możliwych rozwiązań byłoby pozostanie WIG20 na obecnym poziomie do końca notowań, co podtrzymałoby nadzieje obu stron rynku. Popytu, że dojdzie jeszcze do mocniejszego odbicia i podaży, że na kolejnej sesji ponownie spróbuje przechylić szalę na swoją korzyść.

Sesja przebiega bardzo podobnie, jak na giełdach Eurolandu. Tam również po spadku z pierwszych minut nastroje się uspokoiły i indeksy konsolidują się. DAX na poziomie o ok. 1% niższym od ostatniego zamknięcia, FTSE100 i CAC 2% niżej. Tyle tylko, że wczoraj te wskaźniki zanotowały bardzo poważne spadki, a u nas było dużo lepiej. Ale patrząc z dłuższej perspektywy wniosek, że przebicie wrześniowych dołków w Eurolandzie powinno wymusić spadek WIG20 poniżej grudniowego minimum, wydaje się racjonalny.

W układzie sił na poszczególnych dużych spółkach nie mamy większych zmian. Słabnie Agora, która znalazła się na poziomie ostatnich minimów. Ich przebicie będzie końcem miesięcznej konsolidacji, co zaowocuje atakiem na poziom 49 zł. Ze stabilizacji trwającej od końca lutego próbuje wybić się w dół Netia, spadająca o ponad 3% do nieco ponad 3 zł. Na wysokości istotnego wsparcia, w postaci dołka z końca października, znajduje się kurs PKN. To w zasadzie ostatnia bariera przed zniżką do historycznego minimum.

Kontrakty na Nasdaq są nieznacznie na plusie, co jest efektem nieco lepszych od oczekiwań wyników Yahoo! i podniesienia prognozy zysku za II kwartał przez Wal-Mart. Zaraz też poznamy zmianę cen na poziomie producentów w czerwcu. Oczekuje się, ze PPI nie zmieni się, a bazowy PPI wzrośnie o 0,1%. Spadek cen mógłby zaniepokoić inwestorów, bo wzrostowi popytu powinien towarzyszyć niewielki wzrost cen.

Krzysztof Stępień

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama