Patrząc na trwającą od początku sesji determinację sprzedaży, najlepiej egzemplifikowaną przez blisko 7% przecenę KGHM. Ale pokaźnych spadków jest dużo więcej. Po prawie 4% zniżkują BPH PBK, BRE, Elektrim, Tepsa i Softbank. Ponad 3% traci PKN. Formę trzyma Prokom i wciąż nieźle, ale dużo gorzej, niż przed południem ma się Pekao.

Sesja wygląda naprawdę bardzo źle. Podaż nie pozwoliła do tej pory na żadne większe odbicie. Wygląda to tak, jakby jakiś duży inwestor wykorzystał ocieplenie klimatu na świecie i pobudzone nadzieje przez przebieg wczorajszej sesji u nas do zdecydowanej redukcji portfela akcji. Ale to pokazuje również, iż popyt w dalszym ciągu jest słaby i nie stać go na trwalsze podniesienie rynku w górę.

Bardzo ciekawie w tej sytuacji zapowiadają się końcowe dwie godziny notowań. Nastroje w Eurolandzie "siadają" - DAX jest nieznacznie na minusie, o ponad połowę wcześniejsze zwyżki zredukowały CAC i FTSE. Kontrakty na Nasdaq są dziś dla odmiany na minusie, a powolna tendencja spadkowa utrzymuje się od południa. Jeśli indeksy europejskie dalej będą obniżać swoją wartość, to u nas w końcówce może dojść do nerwowych zachowań, co pomogłoby przebić się poniżej 1150 pkt. Z drugiej strony samo przebicie się poniżej 1150 pkt. może zachęcić do podjęcia decyzji sprzedaży, co umocni dotychczasową tendencję. Nie zapominajmy jednak, że już nie raz rynek pokazywać, że podaż potrafi w zasadzie z minuty na minutę wygasnąć, nie dopuszczając do ostatecznych rozstrzygnięć.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu