Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 19.07.2002 08:37

Dzisiejsza sesja zapowiada się bardzo interesująco. Stany zakończyły

notowania w kiepskich nastrojach potwierdzając je później w ramach notowań

po sesji. My wczoraj zniwelowaliśmy niemal całkowicie środowy wzrost

ponownie zbliżając się do poziomów wsparcia. Po takiej sesji w USA byki mają

poważne zadanie obrony tych poziomów. W przeciwnym razie, trend może być

Reklama
Reklama

kontynuowany, a perspektywę korekty będzie można odłożyć na później.

Zacznijmy jednak od początku. Wczorajszy kogel-mogel wyników finansowych

spółek amerykańskich dał wynik negatywny. Nie ma sensu wymieniać tutaj

wszystkiego. Poza tym doszły do tego jeszcze publikowane dane makro: niska

liczba wniosków o zasiłek i nie zaskakujący poziom indeksu wskaźników

wyprzedzających. Efektem tego szumu informacyjnego był spadek ważniejszych

Reklama
Reklama

indeksów. Dow.gif zbliżył się do poziomu ostatniego dołka. Wiele nie brakuje

by osiągnąć poziom minimum wyznaczonego po ataku na WTC. W przypadku

indeksów Nasdaq.gif i SP500.gif poziom tego minimum został już jakiś czas

temu pokonany, a teraz widać, że próby powrótu "nad" nie zdają egzaminu. Po

sesji kluczową sprawą były wyniki Microsoft, choć i inne spółki nie były

tuzinkowe. Microsoft podał dane, które się zbilansowały (spadek zysków -

Reklama
Reklama

wzrost przychodów) - kurs nieznacznie spadł. Sun Microsystems także podał

wyniki, na poziomie wcześniej prognozowanym - kurs spadł o 13%. EBay także

nie zaskoczył rynku - kurs spadł o 2%.Jak widać rynek chciałby zostać

oczarowany, mile zaskoczony. Wyniki zgodne z wcześniejszymi zapowiedziami

spółek bądź analityków nie zyskują uznania. Ciężko jednak zaskoczyć. Wczoraj

Reklama
Reklama

udało się to nielicznym.

W takiej atmosferze przyjdzie nam dziś inwestować na sesji, której początek

nie będzie zbyt optymistyczny. Wczorajsze notowania muszą odcisnąć swoje

piętno. Spójrzmy na wykres kontraktów Kontrakty.gif Do dolnego ograniczenia

kanału brakuje nie zbyt wiele. Wydaje się, że dzisiejsza sesja właśnie w tym

Reklama
Reklama

miejscu się rozpocznie. Można się zastanawiać, czy wsparcie to się utrzyma.

Raz już było pokonane ale kursom udało się wrócić. Trend jest spadkowy i

teoretycznie są mniejsze szanse na to, że go zatrzymamy. Zwłaszcza po

wczorajszym rozczarowaniu postawą byków. Co by pomogło rynkowi? Myślę, że w

niektórych umysłach świta możliwość obniżki stóp przez RPP. Na taki ruch są

Reklama
Reklama

jednak małe szanse. Wprawdzie inflacja w czerwcu się obniżyła lecz

najbliższe perspektywy nie są już takie dobre. Nie należy też zapominać, że

jeszcze nie dawno członkowie rady wypowiadali się sceptycznie, co do

możliwości obniżki za przyczynę podając zmiany w fotelu ministra finansów.

Wczoraj nowy minister brał udział w posiedzeniu RPP, czego owocem jest

powołanie zespołu roboczego, którego zadaniem jest opracowanie strategii

dojścia polskiej gospodarki do strefy euro. Minister podkreśla, że jest za

utrzymaniem niezależności rady oraz wyraża chęć dialogu. Czy takie

wystąpienie ma zmniejszyć niepewność RPP do takiego stopnia, że obniżka

stanie się bardziej realna? Można wątpić. Wobec czego jesteśmy skazani na

samych siebie i na walkę między sobą. Pewną pomocą jest oczywiście

zachowanie indeksu Indeks.gif Tutaj także mamy blisko do dołka i w razie

wystąpienie nowych minimów, trudno się spodziewać optymizmu na kontraktach.

Dla urozmaicenia sesji, oprócz decyzji RPP (której momentu publikacji

oczywiście nie znamy), otrzymamy dziś porcję danych makro z USA: inflacja i

deficyt handlowy o 14:30 no i oczywiście kolejne wyniki spółek. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama