Trzeba stwierdzić, że od początku tygodnia związek pomiędzy rozwojem sytuacji na amerykańskich giełdach a wartością waluty amerykańskiej jest bardzo niewielki. Stale utrzymujące się spadki notowań na parkietach w USA (które uznawane są za jedną z przyczyn utrzymywania się długotrwałej deprecjacji dolara), przestały w ostatnich dniach negatywnie wpływać na notowania waluty amerykańskiej. Wczorajsza sesja zakończyła się spadkami głównych indeksów w Stanach Zjednoczonych (na zamknięciu DJI stracił nieco ponad 1%, a NASDAQ zniżkował o blisko 4,2%), co nie wywarło jednak większej presji na deprecjacje dolara. Podczas handlu w Nowym Jorku zdołał on umocnić się zarówno wobec euro jak i jena, testując poziomy EUR/USD 0,9840 i USD/JPY 117,85.
Dzisiejsza sesja azjatycka przyniosła niewielką aprecjacją waluty japońskiej. Głównie na skutek sprzedaży dolarów dokonywanych przez japońskich eksporterów notowania USD/JPY obniżyły się do 117,20. Z danych gospodarczych warto zwrócić uwagę na informacje o wynikach sprzedaży Japońskich supermarketów. Sprzedaż wzrosła tam bowiem o 0,1 i był to pierwszy wzrost w ujęciu rocznym od 3,5 roku.