W takim przypadku pierwsza bariera podażowa pojawiłaby się na poziomie poprzedniego wsparcia wyznaczanego przez dołek z grudnia na 1170 pkt. Oznaczałoby to ok. 10 procentowy wzrost kursu kontraktów oraz zniesienie obecnej fali spadkowej o wielkość mniej więcej równą pierwszemu zniesieniu Fibonacciego. Biorąc pod uwagę dynamikę i skalę ostatnich spadków zniesienie to powinno być wystarczające, by odbudować potencjał deprecjacji naszego rynku. Wykres cały czas porusza się poza dolnym ograniczeniem wstęgi Bollingera, co w takim przypadku należy interpretować jako potwierdzenie dynamiki obecnego trendu i zachętę do utrzymywania krótkich pozycji. Nadal jednak na wielu wiarygodnych wskaźnikach utrzymują się pozytywne dywergencje, które choć same w sobie nie stanowią wiarygodnego sygnału realizacji zysków nakazują zacieśnienie linii obrony realizacji już osiągniętych zysków. Do wskaźników tych należą między innymi RSI(14), Ultimate Oscilator, CCI, a także Price ROC.
Coraz bliżej do dolnego ograniczenia średnioterminowego kanału spadkowego mają kontrakty na TechWig. Linia kanału przebiega obecnie na wysokości ok. 400 pkt. i wszystko wskazuje na to, że już niebawem zostanie osiągnięta. Czy spadki zostaną w tym miejscu powstrzymane trudno obecnie stwierdzić ze względu na brak innych potwierdzających znaczenie tego poziomu wsparć, a także z powodu braku testu samej wspomnianej linii. Wydaje się jednak, że psychologiczne znaczenie okrągłych liczb, a także przedłużający się okres wyprzedania wskaźników technicznych w połączeniu z ich dywergencjami w stosunku do wykresu ceny mogą pomóc stronie popytowej w powstrzymaniu spadków właśnie na tym poziomie.
Opracowanie: Roman Nowak.