Ten pierwszy po słabym początku zaczął dynamicznie odrabiać straty przy zwiększonym wolumenie. TP SA dzielnie broniła wczorajszych poziomów, znajdując się przy tym niewiele powyżej historycznych minimów. Sytuację psuło zachowanie PeKaO, które zniżkowało do wsparcia na wysokości 80 zł. Pogłoski o możliwym obniżeniu prognozy zysku wzmogły stronę podażową, choć trzeba przyznać, że taka informacja została już w znaczącym stopniu uwzględniona w cenach.
Tuż po południu nastąpił istotny zwrot rynku. Giełdy zagraniczne powoli zaczęły wspinać się do góry, dzięki zdecydowanej poprawie notowań amerykańskich futures. Nasz silnie wyprzedany rynek zareagował bardzo euforycznie. Zwyżki indeksu zaczęły się dokonywać długimi falami, a krótkie przystanki były płaskie. Popyt na przecenione akcje nie dopuszczał do istotniejszych spadków indeksu, aż do końcowej fazy sesji po otwarciu w USA.
Zdecydowanie za wcześnie jest ogłaszać zakończenie trendu spadkowego. Na razie mamy do czynienia z odreagowaniem po silnej i dynamicznej kilkusetpunktowej zniżce . Przyszły tydzień będzie weryfikował na ile strona popytowa jest zdeterminowana do zajmowania pozycji w przecenionych akcjach. Zmienność oraz nieprzewidywalność rynku będzie duża, a ryzyko inwestycji wysokie. Dla byków problem będzie stanowić opór zlokalizowany już na 1100 punktów i od testu tego poziomu może zależeć przebieg kilku najbliższych sesji.