G. Kołodko zadeklarował utrzymanie dyscypliny fiskalnej, ograniczenie deficytu budżetowego i naprawę stanu finansów publicznych. Dodatkowo, nowy minister sprzeciwił się poszerzeniu składu RPP co daje nadzieję na załagodzenie konfliktu pomiędzy rządem a Radą.
Szczegóły antykryzysowego pakietu zostały przyjęte z mniejszym optymizmem. G. Kołodko zaproponował redukcję długów przedsiębiorstwom przeżywającym kłopoty w zamian za wniesienie odpowiedniej opłaty i bieżące regulowanie należności wobec państwa, a dla nowo powstałych firm przewiduje wakacje podatkowe w drugim roku ich działalności. Trudno oszacować koszy wprowadzenia antykryzysowego pakietu w życie. Niektórzy komentatorzy sądzą, że obecna trudna sytuacja budżetu rodzi wątpliwości co do przyszłości programu prof. Kołodki. Dodatkowo krytykowany jest sam pomysł oddłużania przedsiębiorstw. Ustawy redukujące długi były wprowadzane przez poprzednie rządy z marnym skutkiem: oddłużone przedsiębiorstwa zaciągały wkrótce nowe kredyty. Członek RPP B. Grabowski jest zdania, że plan Kołodki może być traktowany jako doraźny program a w długim okresie nie pobudzi wzrostu gospodarczego.
Negatywne informacje dla złotego dotarły z zagranicy. Międzynarodowa agencja ratingowa Fitch obawia się wzrostu długu publicznego Polski do 50 proc. PKB z powodu dużych potrzeb pożyczkowych budżetu. Obecny poziom długu publicznego do PKB wynoszący 43 proc. jest wysoki wśród krajów posiadających ocenę wiarygodności kredytowej BBB plus - dodali specjaliści Fitch. Przewidywania agencji Fitch zostały potwierdzone przez prezesa NBP, który podczas wystąpienia w Sejmie powiedział że bank centralny prognozuje wzrost długu publicznego w 2002 roku do 49,5 proc. PKB
Po raz kolejny powróciła kwestia zmian reżimu kursowego w Polsce. G. Kołodko jeszcze przed mianowaniem na stanowisko ministra finansów zaproponował wprowadzenie kursu sztywnego i związanie złotego z euro. Premier L. Miler przyznał, że poważnie traktuje powiązanie złotego z euro i ten pomysł będzie życzliwie przyjęty przez Unię Europejską. Wypowiedź premiera spowodowała krótkotrwałą wyprzedaż złotego a dolar skokowo podrożał o 3 gorsze. L. Balcerowicz ostrzegł, że sztywny kurs może zachęcić do ataków spekulacyjnych na polską walutę. RPP kategorycznie sprzeciwia się wszelkim zmianom uznając, że w polskich warunkach najlepszym rozwiązaniem jest system kursu sztywnego.
Korzystne dla złotego były dane o inflacji. Ceny żywności i napojów bezalkoholowych w pierwszej połowie lipca spadły o 1,7 proc. w stosunku do poprzednich 15 dni i były o 3,1 proc. niższe niż w pierwszej połowie czerwca. Rokuje to dobre nadzieje na przyszłość. W czerwcu inflacja spała do rekordowo niskiego poziomu 1,6 proc. wobec 1,9 w maju.