Dlatego wydaje się, że poniedziałkowa sesja powinna stanowić kontynuację dobrej passy dla posiadaczy akcji także na giełdzie warszawskiej, tym bardziej, że brak danych makroekonomicznych z USA powinien sprzyjać kontynuacji korekty.

Gorzej od reszty rynku może zachowywać się sektor bankowy, co związane będzie z obniżeniem prognoz przez Pekao. Jednak spekulacje, że największy bank giełdowy obniży prognozy pojawiły się już dzień wcześniej, co dało czas zamknąć pozycje tym inwestorom, którzy stracili zaufanie do tej spółki. A ponieważ gorszy od złej informacji jest brak informacji uważam, że choć na początku sesji na tym papierze może przeważyć podaż, to na koniec sesji nie powinno być większego spadku.

Wygląda więc na to, że jeśli nie pojawią się jakieś nowe informacje, które mogłyby zachwiać rynkiem, sesja poniedziałkowa powinna zakończyć się wzrostem głównych indeksów, choć skala wzrostów jest w obecnej chwili trudna do przewidzenia.

Opracowanie: Roman Nowak