Wszystkie pozytywne sygnały techniczne zostały zignorowane, a inwestorzy niechętnie powiększali swoje pozycje. Choć teoretycznie można by traktować taki przebieg sesji jako dowód słabości rynku, jednak jestem przekonany, że formacja ostatniego objęcia, po której pojawiła się formacja przenikania nie pojawiły się na wykresie przypadkowo. O możliwym zakończeniu spadków od dłuższego już czasu informowały pozytywne dywergencje na popularnych wskaźnikach, które obecnie znalazły potwierdzenie w zakończeniu spadków niewiele powyżej bardzo ważnego wsparcia. Choć potwierdzenie zmiany trendu na wskaźnikach jest na razie mizerne, ogólny obraz techniczny przekonuje mnie, że obecna fala spadkowa została zakończona.

Kontrakty na TechWig okazały się w poniedziałek silniejsze od szerokiego rynku. Ich wycena wzrosła, jednak spowodowane jest to odrabianiem silnych strat z ostatnich sesji. Należy bowiem pamiętać, że przez kilka kolejnych dni kontrakty te biły kolejne rekordy minimum notowań, co powoduje że i siła korekty wzrostowej powinna być relatywnie większa. Jednak mimo poniedziałkowej aprecjacji trudno doszukać się na wykresie ceny lub wykresach wskaźników technicznych sygnałów świadczących o dużym potencjale spodziewanej korekty. Ostatnie kilka świec stworzonych na wykresie kontynuacyjnym nie układa się bowiem w żadną ze znanych formacji odwrócenia, czego można by było oczekiwać. Formacja ostatniego objęcia jest wprawdzie ewidentna, lecz następujące po niej dwie linie nie potwierdzają wniosków z niej wynikających. Wydaje się zatem, że ewentualna korekta rynku technologicznego może przyjąć raczej postać ruchu bocznego.

Opracowanie: Roman Nowak.