Indeks aktywności sektora wytwórczego (ISM) spadł do najniższego poziomu od początku roku, wskaźnik znalazł się już blisko poziomu, który oddziela wzrost w sektorze od regresu. Co niepokojące jedynym składnikiem, który w indeksie ISM zanotował wzrost był subindeks cenowy. Poza ISM zdecydowanie gorsze od oczekiwań dane dotyczyły inwestycji budowlanych - ich poziom mocno spadł w czerwcu, wyraźnie w dół zweryfikowano także dane za maj. Nieco gorsza od oczekiwań była cotygodniowa liczba wniosków o zasiłki dla bezrobotnych. Do tego dołożyły się jeszcze kiepskie informacje ze spółek. Adobe System (oprogramowanie) przedstawił kiepskie prognozy co do zysków i przychodów, Exxon Mobil zanotował 41-proc. spadek zysku w drugim kwartale, Qualcomm otrzymał niższą rekomendację od CSFB, pojawiły się tez plotki o rezygnacji prezesa Cisco. Dzisiaj znowu szeroki katalog danych makro. Negatywnie mogą zaskoczyć dane dotyczące wydatków konsumentów - oczekiwania są bardzo optymistyczne. Nawet w przypadku gorszych danych reakcja rynku może być jednak stonowana (choć negatywna). W perspektywie najbliższych sesji inwestorzy w dalszym ciągu mogą ignorować gorsze dane makro, licząc na to, że jest to tylko przejściowe pogorszenie. Psychologicznym wsparciem dla względnie pozytywnego sentymentu rynkowego może też być posiedzenie FED (13 sierpnia) - po publikacji wczorajszych danych kontrakty terminowe na stopy procentowe FED wskazywały na 50% możliwość obniżenia stóp o 25 pkt bazowych. W średnim terminie dane makro powinny jednak przeważyć i ściągnąć indeksy do nowych kilkuletnich minimów.
Wczorajsze zamknięcie w USA najprawdopodobniej spowoduje osłabienie na naszym rynku. Spadek może ograniczyć się jednak tylko do pierwszej części sesji. Dla WIG20 pierwszym wsparciem jest 1078 pkt, następnym 1067 pkt. Po początkowym spadku możliwa jest lekka poprawa w oczekiwaniu na kolejne dane makro z USA. Pierwszym oporem jest wczorajsze zamknięcie - 1087 pkt. Następnym - dolne ograniczenie ostatniej luki bessy i jednocześnie psychologiczny poziom 1100 pkt. Pokonanie 1100 pkt w perspektywie najbliższych sesji może być bardzo trudne. Warto zwrócić uwagę, że wczorajsze podejście indeksu do tego poziomu odbywało się przy zdecydowanie niższych obrotach. Ponadto na wykresie uformowała się świeca z dość długim górnym cieniem. Wreszcie w pobliżu 1100 pkt (dzisiaj na 1115 pkt) znajduje się linia dwumiesięcznego trendu spadkowego - w całej obcej fali spadkowej indeks ani razu nie wydostał się ponad to ograniczenie.