Bieżący tydzień nie będzie tak obfity w dane makroekonomiczne dotyczące gospodarki amerykańskiej, wydaje się więc, że większe znaczenie dla rozwoju sytuacji będą miały informacje o wynikach kwartalnych oraz czynniki techniczne. Pomimo piątkowych spadków głównych indeksów amerykańskich wydaje się, że potencjał wzrostowy rynku jeszcze nie został wyczerpany, z czego zdają sobie sprawę inwestorzy europejscy ,co powinno skutecznie powstrzymywać bardziej agresywną podaż.

U nas najważniejszą kwestią, która będzie determinowała wahania indeksów oraz wyceny poszczególnych spółek będą oczywiście wyniki kwartalne. Raczej trudno się spodziewać, aby były one dobre, ale to już rynek zdyskontował podczas ostatniej fali spadkowej. Dlatego bardziej prawdopodobne jest, że spółki które pozytywnie zaskoczą inwestorów będą aktywnie kupowane, natomiast złe wyniki okażą się wcześniej przewidywane i nie powinny prowadzić do gwałtownej wyprzedaży.

Tak więc choć trudno prognozować jak będzie się zachowywał rynek na poszczególnych sesjach wydaje się więcej niż prawdopodobne, że sumaryczna zmiana indeksów w skali całego tygodnia nie powinna istotnie zmienić ich obecnego poziomu.

Opracowanie: Roman Nowak