Indeks WIG20 spadł co prawda poniżej ważnego wsparcia na wysokości 1050 punktów, jednak dość szybko zaczął piąć się do góry. Giełdy zachodnie także dokonały silnego zwrotu w oczekiwaniu na możliwe odbicie w Stanach Zjednoczonych. Jeśli rynki w USA zanotowałyby dziś kolejny spadek to powoli można byłoby zapomnieć o odbiciu rynku w horyzoncie najbliższych kilkunastu dni. Jak na razie indeksy w Stanach zwyżkują, ale do końca sesji jeszcze daleko.
Inwestorzy zaskoczeni stratą jaką wykazał bank PeKaO zdecydowali się sprzedawać jego akcje - kurs przez większość sesji spadał pomiędzy 4 a 5 proc., co dawało około 6 pkt. spadek na WIG20. Pozostałe spółki z branży zachowywały się stabilnie lekko zwyżkując (BPHPBK, BZWBK) . Najlepiej prezentowały się dziś firmy na których obroty były niskie ( Netia, Elektrim). Ze spółek o największej kapitalizacji warto zwrócić uwagę na wzrost TPSA, która pomimo negatywnej informacji o utworzeniu rezerw odrabiała częściowo wczorajsze straty.
W dalszym ciągu widać, że inwestorzy są ostrożni, na rynku panuje niepewność. Obroty wyraźnie zmalały w ostatnich dniach wskutek cofnięcia podaży. Z kolei brak wyraźniejszego popytu wynika z obaw o zachowanie giełd amerykańskich znajdujących się w pobliżu poprzednich minimów.