Chyba żeby rodzimą gospodarkę ożywił dość dobrze ostatnio wyglądający eksport, trudno jednak się tego spodziewać przy coraz gorszych wynikach gospodarki niemieckiej.

Nawet lepsze od oczekiwań wyniki Cisco tylko na pewien czas poprawiły w środę sytuację na rynkach europejskich. Warszawski WIG20 doczekał się po ostatniej sesji formacji określanej jako "zasłona czarnej chmury", która zwiastuje spadki. Nie występuje ona w klasycznej postaci (ponieważ poprzedza ją tylko jedna wzrostowa sesja) jednak wyraża nastawienie rynku. Żeby dopełnić pesymistycznego wrażenia należy jeszcze dodać, że znacznie wzrosły dzisiaj obroty (171 mln PLN dla spółek z WIG20), co tym bardziej umniejsza znaczenie wczorajszej wzrostowej sesji, podczas której obroty te wyniosły jedynie niecałe 102 mln PLN. Pozytywnie wyglądają jedynie wskaźniki, można się jednak przychylić do opinii tych, którzy twierdzą, że nawet jeśli wskaźniki zwiastują poważniejsze wybicie, nastąpi przedtem (nie potwierdzony oczywiście) spadek w okolice ostatniego dołka - 1026 punktów.

Maciej Czajkowski DM BOŚ SA.