Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 09.08.2002 08:32

Wczorajsza słabość sektora detalicznego nie była raczej zauważona. Przy sile

banków wszystkie niedźwiedzie informacje wczoraj zbladły. Udzielona

rekordowo wysoka pomoc dla Brazylii przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy

dała sektorowi bankowemu bardzo mocny byczy impuls. JP Morgan, Citigroup,

Bank America czy Fleetboston Financial rosły po prawie 10% ciągnąc za sobą

Reklama
Reklama

przy okazji cały sektor finansowy. Zaangażowanie banków w Brazylii szacuje

się na kwotę ponad 30 mld USD i brak podobnej pomocy ze strony MFW

(spodziewano się tylko 15-20 mld) spowodowałby spore straty sięgające co

najmniej kilkunastu procent zaangażowania. Pomogły tez dane makro, które

jeszcze przed sesją nie były odbierane jako optymistyczne. Kolejny większy

spadek PPI zaczął już budzić obawy o zyski spółek, ale jak zwykle wygrała

Reklama
Reklama

nadzieja na obniżki stóp procentowych, którym spadająca inflacja faktycznie

może pomóc. Nic już natomiast nie pomoże WorldCom, w księgach którego

doszukano się, a raczej nie doszukano się kolejnych 3,3 mld USD. To

zwiększa brakującą kwotę do ponad 7 mld i bankructwo tej firmy nie oznacza

wcale, że nie wpływa to na notowania Wall Street, choć bardziej chodzi tutaj

o nastroje. Mimo wszystko euforii na bankach nic nie mogło się wczoraj

Reklama
Reklama

przeciwstawić i mamy dzięki temu kolejny spory wzrost, który na Dow

przekracza w ostatnich 3 dniach 650 pkt.

Czy jest to już ten trwały wzrost który da nieco więcej optymizmu naszym

funduszom ? Oczekiwana następna fala wzrostowa staje się faktem, ale

równocześnie sporo osób zdaje sobie sprawę, że ma ona jedynie charakter

Reklama
Reklama

korekcyjny i jest prawdopodobnie ostatnią fazą korekty. Nasz rodzimy rynek z

dość cwanymi (chcącymi zawsze wyprzedzić) chciałby zapewne zobaczyć jeszcze

przejście oporów, do których indeksy dzisiaj doszły. Standardowo dopiero

wtedy ruszymy do góry, podczas gdy na świecie zostanie zaledwie kilka sesji

wzrostu. Taka to już specyfika naszego rynku. Jeśli chodzi o wspomniane

Reklama
Reklama

opory to na Dow.gif doszliśmy do ostatnich szczytów i linii trendu

spadkowego rozpoczętego w połowie maja. Analogiczną sytuację mamy na

SP500.gif natomiast na Nasdaq.gif linia trendu została naruszona.

Po sesji już takiego optymizmu nie było. AHI spadło 0,37% a kontrakty są na

zgodnych minusach 5 pkt. mimo dość dobrej sesji w Azji, która z reguły daje

Reklama
Reklama

nieco optymizmu. Euroland będzie dzisiaj na plusach, pomimo kolejnego

szaleńczego wzrostu na Dax, który przekroczył na wczorajszej sesji 6%.

Jednak indeksy USA przyspieszyły dopiero po 20:00 i nadrabianie powinno

zazielenić rynek europejski, choć żadnych większych wyskoków się nie

spodziewam. . Z danych makro na sesji warto zwrócić uwagę na wstępne dane o

wydajności pracy w drugim kwartale. Można się oczywiście zastanawiać, jak

dokładne są to dane po ostatnich korektach danych makro sprzed dwóch lat,

ale wpływ na nastrój rynku mieć to będzie na pewno. Spodziewany jest kolejny

wzrost, choć tym razem już tylko 0,7%. Pod koniec sesji opublikowany będzie

także wstępny indeks nastroju Uniwersytetu Michigan w sierpniu. Po wzroście

indeksów i gadających głowach w CNBC o dołku i końcu recesji indeks powinien

zgodnie z prognozami wzrosnąć. Spodziewana jest poprawa z 88,1 do 89.0.

Jak zachowa się nasz rynek ? Najprościej jest zakładać dalszą konsolidację,

choć mało kogo taka prognoza ucieszy. Ja ciągle spodziewam się wybicia z

tego trendu bocznego górą i rozpoczęcia zasłużonej korekty (tylko). Jednak

mizerne zachowanie rynku przez ostatnie dni zniechęca do przypominania tej

prognozy. Nie chcę pisać, że to fundusze się mylą, czy że rynek głupio robi,

że nie bierze udziału w światowych rajdach. Po pierwsze to rynek ma zawsze

racje, a po drugie to prędzej skłonny byłbym napidzie ocena szans pokonania tych barier. Od tego zależy zachowanie

naszego rynku, który męczy się ostatnie 2 tygodnie w konsolidacji

Kontrakty.gif Indeks.gif i jej zakończenie będzie na pewno efektowne. Albo

przebijemy linię trendu i wybijemy się z konsolidacji przy towarzyszącej

euforii, albo pękną ostatnie dołki, a tutaj póki co potrzebne byłyby głośne

i spektakularne informacje. Dzisiaj prędzej ruszymy do góry. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama