Po części trudno się dziwić takiemu obrotowi sprawy, bo przy obecnych nastrojach przedsiębiorców i grożącym wybuchem niezadowoleniu społecznym (o czym przekonują wydarzenia szczecińskie) wstrzymywanie się ze sprzedażą polskich aktywów należy uznać za przejaw ogromnego optymizmu.
Pozostaje jednak pytanie, czego można oczekiwać dzisiaj. Wydarzenia ostatnich dni pokazują, że nawet istotne wzrosty giełd światowych nie są w stanie pobudzić naszego rynku do podobnego zachowania. Z drugiej strony przy obecnych poziomach cenowych nie widać także presji podaży za wszelką cenę. Logicznie rzecz biorąc należałoby zatem oczekiwać kontynuacji tendencji bocznej z ostatnich dni także podczas ostatniej sesji bieżącego tygodnia. I za takim przebiegiem dzisiejszych notowań się opowiadam. Wynik pozostaje niewiadomą, ale nie powinien istotnie zmienić poziomu głównych indeksów.
Opracowanie: Roman Nowak