Jeżeli ten będzie kontynuowany o kolejne 30 pkt. od czwartkowego zamknięcia, które wypadło na poziomie 1316 pkt., to na wykresie w pełni ukształtuje się formacja podwójnego dna. Wynikający z niej zasięg wzrostu powinien zaprowadzić indeks rynku technologicznego w okolice 1500 pkt. To jednak będzie się wiązało z koniecznością pokonania znajdującego się w połowie drogi do tego poziomu (1420 pkt.) istotnego oporu, który tworzą dołki z października 1998 r. i września 2001 r. Takiemu scenariuszowi powinny sprzyjać poruszające się powyżej poziomu równowagi oscylatory oraz MACD, który kreśli strefę byka.
Podobne wnioski płyną z analizy średniej przemysłowej Dow Jones, która w czwartek zatrzymała się dokładnie na oporze tworzonym przez spadkową linię trendu oraz przez lokalny szczyt sprzed kilku sesji. Pokonanie tych barier pozwoli na wzrost do kolejnej strefy podażowej zlokalizowanej przy 9000 pkt. W przypadku DJIA nie można jednak mówić o podwójnym dnie. Drugi dołek jest położony znacznie wyżej niż pierwszy, co nie pozwala na taką interpretację. Dzięki obecnemu układowi cen można jednak wykreślić wstępną linię trendu wzrostowego, która będzie bronić przed atakiem podaży w okolicy 8200 pkt. Jeżeli na najbliższych sesjach nie dojdzie do wybicia się z trendu spadkowego, a indeks zacznie zniżkować, to na wykresie dojdzie do powstania trójkąta zwyżkującego. Wtedy bardzo ważne będzie wspomniane przed chwilą wsparcie, gdyż jego pokonanie, będzie równoznaczne z wybiciem się z trójkąta w dół, a to powinno się przełożyć na w najlepszym przypadku na półtora tysięczny spadek indeksu (do 7200 pkt.).
Grzegorz Uraziński
PARKIET